Reklama Energa włącza ciekawość świata
Reklama

Nauczycielka z Kielna o sprawie krzyża: To nieporozumienie, które wykorzystują politycy

W Szkole Podstawowej w Kielnie na Kaszubach w grudniu 2025 roku doszło do głośnego incydentu, który odbił się szerokim echem w całej Polsce. W mediach pojawiły się informacje, że nauczycielka wyrzuciła do śmieci krzyż z sali lekcyjnej, co, zdaniem niektórych, miało stanowić obrazę uczuć religijnych. Grożą jej za to dwa lata więzienia. Nauczycielka zabrała głos w tej sprawie, nazywając ją, w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” nieporozumieniem.
Szkoła Podstawowa w Kielnie
Nauczycielka z Kielna wyjaśnia sprawę wyrzucenia krzyża w szkole

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Wyjaśnienia nauczycielki z Kielna

– Wyrzuciłam gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika – w miejscu, w którym wcześniej wisiał zegar. Szanuję przedmioty czci religijnej i w życiu nie wyrzuciłabym krzyża reprezentującego wiarę – mówi „Dziennikowi Bałtyckiemu” nauczycielka ze Szkoły Podstawowej w Kielnie

Nauczycielka z Kielna: Wylała się na mnie fala hejtu

Nauczycielka przekonuje, że cała sytuacja jest nieporozumieniem, cynicznie wykorzystywanym przez polityków.

Przypomnijmy, że do głośnego już na całą Polskę zdarzenia doszło w Szkole Podstawowej w Kielnie na Kaszubach w połowie grudnia 2025 roku. Nauczycielka miała dopuścić się zagrożonej dwoma latami więzienia obrazy uczuć religijnych, wyrzucając do kosza krzyż zawieszony w sali lekcyjnej.

– Jest mi bardzo trudno, dlatego że wylała się na mnie fala hejtu, mowy nienawiści rozpowszechnianej w mediach bez sprawdzenia faktów, bez żadnej weryfikacji, bez czekania na jakiekolwiek wyjaśnienie tej sytuacji. To nieporozumienie, a politycy wykorzystują je do tego, żeby podbijać swoje interesy i pozycje. Ktoś to ciągle podsyca – mówi w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”.

Wątpliwości nauczycielki dotyczące relacji ucznia i jego rodziny

Zdaniem nauczycielki z Kielna, zastanawiające jest to, że w mediach w kontekście tego zdarzenia wciąż prezentowany jest jeden uczeń wraz z rodziną. 

– To chłopiec, którego nie uczę i nigdy nie uczyłam. Słyszałam, że w piątek, 12 grudnia ten uczeń groził innej nauczycielce, że jego mama „zwolni ją z pracy”. To dość istotne, w mojej ocenie.

Trzy dni później nauczycielka, jak twierdzi w rozmowie z dziennikarzem „Dziennika Bałtyckiego”, wyrzuciła gadżet 

– Jestem neutralna religijnie i bardzo tolerancyjna. Szanuję wiarę. Ścianka nad chomikiem byłaby, w mojej opinii, miejscem urągającym przedmiotowi religijnej czci – tłumaczy. 

Zarzuty wobec nauczycielki i jej odpowiedź

Dziennikarz „Dziennika Bałtyckiego” przytacza też komentarze rozpowszechniane w sieci, iż nauczycielka zrobiła to z „niegodnym nauczyciela komentarzem”, „wielokrotnie zdejmowała krzyż i próbowała uświadamiać dzieci, że jest im on niepotrzebny, a sama nie chce na ten krucyfiks patrzeć” oraz że tej sytuacji towarzyszył „wulgarny i pogardliwy komentarz” z jej strony. 

Nauczycielka zaprzecza, aby tak było. 5 stycznia 2026 roku została jednak zawieszona przez dyrekcję szkoły w Kielnie. 

– Wiem, że moje dane zostały przekazane lokalnym politykom, którzy zaczęli je rozpowszechniać. Zostałam przez nich zniesławiona i nie zostawię tak tego. Rozważam kroki prawne – mówi w rozmowie z dziennikarzem „ Dziennika Bałtyckiego”. – Ja wiem, że niczego złego nie zrobiłam. Wiem też, że muszę walczyć o moje dobre imię. Na decyzję o zawieszeniu w obowiązkach przysługuje zażalenie i zamierzam je złożyć. Dzisiaj jestem ja, a jutro mogą być inne koleżanki, które trafią na niezadowolonych uczniów czy jakiegoś niezadowolonego rodzica – dodaje.

Czy gadżet halloweenowy to przedmiot czci religijnej? Opinia adwokata

Głos w tej sprawie zabrał także adwokat Jacek Potulski, pełnomocnik nauczycielki.

– Przedmiot czci religijnej, a związany z wiarą krzyż z perspektywy prawa karnego ma znaczenie właśnie jako przedmiot czci religijnej, nie jest łatwy do zdefiniowania – mówi „Dziennikowi Bałtyckiemu” mecenas Potulski. – Mogą być uznane za taki nawet zwykłe, niepoświęcone zbite gwoździem dwie listewki, które będą istotne z perspektywy osób wierzących, bo, np., będą symbolem ich wiary w zakładzie karnym czy innym wyjątkowym miejscu. 

– Stoimy na stanowisku, że plastikowy gadżet, z jakim mamy do czynienia w tej sprawie ,nie kwalifikuje się do tej kategorii w żadnym razie – dodaje mecenas Jacek Potulski.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie
Reklama
Reklama