Szczerbięcin: Samochodem wjechali na zamarznięte jezioro
W sobotę, 10 stycznia po godz. 10, w miejscowości Szczerbięcin w gminie Tczew, dwóch mężczyzn postanowili pojeździć samochodem po tafli lodu na miejscowym jeziorze.
Jak tłumaczą eksperci, jeziora zamarzają nierównomiernie. Najgrubsza warstwa lodu tworzy się przy brzegu, natomiast im dalej od linii brzegowej, tym lód może być cieńszy nawet o kilka centymetrów, osłabiony przez prądy wodne i bardziej podatny na pęknięcia. Dlatego nawet pozornie solidna tafla lodu nigdy nie daje gwarancji bezpieczeństwa.
CZYTAJ TEŻ: Pomorze najzimniejsze i... najcieplejsze w Polsce. Jest ostrżeżenie IMGW przed mrozami!

Lód załamał się na środku jeziora. Auto zatonęło
Mężczyźni poruszali się pojazdem po całym jeziorze. W pewnym momencie, na samym środku akwenu, lód nie wytrzymał ciężaru samochodu i załamał się. Pojazd wpadł do wody i zaczął tonąć. Szczęśliwie mężczyźni o własnych siłach wydostali się z pojazdu oraz po lodzie przeszli na brzeg.
Jak informują służby, samochód pozostał w wodzie, widoczny był tylko jego dach. Na miejsce zdarzenia zadysponowano łącznie siedem zastępów strażaków, w tym Specjalistyczną Grupę Wodno-Nurkową z Gdańska. Ratownicy dodatkowo przeszukali w wodzie pojazd i na szczęście nikogo więcej w nim nie było.

Obaj byli pijani
Jak się okazało, obaj mężczyźni byli pijani. Żaden nie chciał przyznać się do kierowania pojazdem.
- Początkowo żaden z mężczyzn nie przyznawał się do kierowania pojazdem. W toku dalszych czynności 24-latek oświadczył, że to on prowadził samochód. Od obu mężczyzn pobrano krew do badań. Wstępne badanie alkomatem wykazało u 24-latka – niecały promil alkoholu, u 27-latka – ponad promil alkoholu. Mężczyźni zostali zatrzymani do dalszych czynności, a o zdarzeniu powiadomiono prokuratora - poinformowała tczewska policja.
























Napisz komentarz
Komentarze