Warunkowe umorzenia w sprawach pijanych kierowców
Dane ujawnione przez Kanał Zero oraz portal brd24.pl pokazują, że polskie sądy w wielu przypadkach stosują łagodną praktykę wobec kierowców przyłapanych na prowadzeniu pojazdów w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem narkotyków. W skali kraju 13 proc. takich spraw kończy się warunkowym umorzeniem postępowania, co w praktyce oznacza brak realnej kary.
Dotyczy to również kierowców, którzy wcześniej byli już karani za jazdę po alkoholu, spowodowali wypadek lub mieli orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów.
CZYTAJ TEŻ: 13,5 tys. aut odebranych pijanym kierowcom. Te województwa są na czele
Dane Ministerstwa Sprawiedliwości
Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości wynika, że w pierwszym półroczu 2025 roku sądy skazały 16 453 osoby za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających.
Jednocześnie w 2021 przypadkach sędziowie zdecydowali się na warunkowe umorzenie postępowania. Oznacza to, że średnio 13 proc. spraw w skali kraju kończy się bez faktycznych konsekwencji dla kierowców.
Bez prawa jazdy i bez konfiskaty auta
Warunkowe umorzenie oznacza zazwyczaj brak dotkliwych sankcji. Kierowcy nie tracą prawa jazdy, a ich pojazdy nie podlegają konfiskacie, mimo obowiązujących przepisów zaostrzających odpowiedzialność za jazdę po alkoholu.
Eksperci wskazują, że taka praktyka może osłabiać prewencyjną funkcję prawa i nie odstrasza potencjalnych sprawców.
W Sopocie umorzono połowę spraw
Statystyki ujawniają również znaczne rozbieżności w orzekaniu kar przez poszczególne sądy rejonowe. W niektórych z nich warunkowe umorzenia stanowią większość rozstrzygnięć w sprawach dotyczących pijanych kierowców.
Najbardziej jaskrawym przykładem jest Sąd Rejonowy w Sopocie. Spośród 61 rozpatrywanych tam spraw, w 29 przypadkach – czyli w niemal połowie – postępowania zostały warunkowo umorzone. Dla porównania, sądy w innych częściach kraju w ogóle nie stosują takiego rozwiązania w tego typu sprawach.
Recydywiści rzadko trafiają do więzienia
Jeszcze większe kontrowersje budzą dane dotyczące recydywistów, czyli kierowców ponownie zatrzymanych za jazdę po alkoholu – często mimo wcześniejszych wyroków lub sądowych zakazów.
W takich przypadkach sądy najczęściej orzekały karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do roku, jednak w praktyce aż 86 proc. tych kar zostało zawieszonych. Oznacza to, że tylko nieliczni sprawcy faktycznie trafili do więzienia.
Są również sądy, w których 100 proc. kar wobec recydywistów orzeczono w zawieszeniu. Jak wskazuje serwis brd24.pl, w pierwszym półroczu 2025 roku, takie wyroki zapadały w sądach w Kartuzach, Kwidzynie, Sopocie, Tczewie, Miastku oraz Sądzie Rejonowym Gdańsk-Północ.
Pytania o skuteczność systemu kar
Ujawnione dane ponownie stawiają pytania o skuteczność polskiego systemu kar wobec nietrzeźwych kierowców. Rozbieżności w orzecznictwie oraz częste stosowanie warunkowych umorzeń mogą podważać zaufanie do wymiaru sprawiedliwości i realnie wpływać na bezpieczeństwo na drogach.
























Napisz komentarz
Komentarze