Co wydarzyło się na przystanku autobusowym w Gdyni?
Zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie znajdującym się na przystanku autobusowym Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni otrzymała w poniedziałek, 19 stycznia o godz. 17.09.
– Z informacji przekazanych dyspozytorowi wynikało, że pacjent upadł, nie nawiązywał kontaktu i wykonywał nienaturalne ruchy oddechowe – informują medycy. – Po przybyciu na miejsce ratownicy zastali pacjenta w stanie Nagłego Zatrzymania Krążenia (NZK) w mechanizmie migotania komór (VF).
Niestety, świadkowie zdarzenia nie rozpoznali zatrzymania krążenia i nie rozpoczęli resuscytacji przed przyjazdem karetki.
Zaawansowane zabiegi resuscytacyjne. Co wykonano na miejscu zdarzenia?
Ratownicy natychmiast po przyjeździe na gdyński przystanek wdrożyli tzw. Zaawansowane Zabiegi Resuscytacyjne (ALS).
– Zastosowano urządzenie do mechanicznej kompresji klatki piersiowej (LUCAS), wykonano intubację dotchawiczą oraz prowadzono wentylację 100-procentowym tlenem – informują ratownicy z gdyńskiego pogotowia. – W toku działań wykonano łącznie 11 defibrylacji oraz podano leki zgodnie z procedurami. Mimo intensywnej walki o życie pacjenta, migotanie komór przeszło w asystolię (brak elektrycznej i mechanicznej czynności serca – dop. red.) i nie uzyskano powrotu spontanicznego krążenia. O godzinie 17.42 stwierdzono zgon.
„Łapanie powietrza jak ryba”. Czym jest oddech agonalny?
W zgłoszeniu opisano oddech pacjenta jako „łapanie powietrza jak ryba”. Jest to tak zwany oddech agonalny, który występuje w pierwszych minutach po zatrzymaniu akcji serca. Nie jest to prawidłowy oddech i nie zapewnia on wymiany gazowej. Jeśli poszkodowany jest nieprzytomny i oddycha nieprawidłowo (charczy, łapie powietrze) lub nie oddycha wcale – należy natychmiast rozpocząć uciskanie klatki piersiowej.
Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni
Ratownicy apelują: Nie bój się działać
– Nie bój się działać – Twoja reakcja przed przyjazdem karetki jest kluczowa dla szans na przeżycie – apelują ratownicy.
- W przypadku zagrożenia życia, dzwoń na 112 lub 999.























Napisz komentarz
Komentarze