Jakub Gierszał jako prokurator Leopold Bilski wraca. Są już pierwsze kadry z filmu „Kolory zła: Czerń”. Tym razem widzowie zostaną przeniesieni do kaszubskiego miasteczka, w którym nieujawnione zbrodnie i mroczne sekrety wstrząsają lokalną społecznością.
Inspirująca wizyta w pralni
Małgorzata Oliwia Sobczak w jednym z wywiadów opowiadała nam, że nad „Czernią” zaczęła pracować, zanim jeszcze przyszła z wydawnictwa propozycja wydania „Czerwieni”.
- W tym czasie wyprowadziłam się z Sopotu na kaszubską wieś. Kilkanaście kilometrów od Trójmiasta, ale to zupełnie inny świat. Urodziłam córeczkę i codziennie chodziłam na długie spacery. A krajobraz Kaszub potrafi inspirować. W głowie kołatały mi się różne historie. Ale momentem, w którym te historie złożyły się w fabułę, była wizyta w pralni, która znajduje się niedaleko mojego domu. Niewielki budynek z napisem Ekopralnia, weszłam do środka i zobaczyłam na ścianach religijne obrazy: Jezus, Matka Boska i inni święci. Już to wydało się surrealistyczne, bo to punkt usługowy, a człowiek mógł się tutaj poczuć jak w miejscu kultu. Jakby tego było mało, pan obsługujący powitał mnie słowami: wesołych świąt. Co po raz drugi zbiło mnie z tropu. Pan jednak od razu mi wytłumaczył, że jutro jest Boże Ciało, a w katolickiej tradycji to święto najważniejsze tuż po Wielkanocy. Dlatego mówi wszystkim wesołych świąt. Oddałam rzeczy do pralni, wyszłam i od razu poczułam to charakterystyczne mrowienie w brzuchu - mówiła.

Mroczne tajemnice kaszubskiego miasteczka
I dalej tłumaczyła:
- Osią fabuły „Czerni” są zaginięcia dzieci. Prowadzone przez prokuratora Leopolda Bilskiego i asesor Annę Górską śledztwo, odsłania coraz mroczniejsze tajemnice sennego miasteczka, a zło ma przeróżne oblicza. Tu nic nie jest tym, czym się wydaje, że sparafrazuję tekst z „Miasteczka Twin Peaks”. Pod kaszubską ziemią czają się demony i żaden z mieszkańców Kaszub nie jest w stanie przed nimi uciec.
Jak dodała autorka, przestrzeń jest bardzo ważna dla budowania fabuły i warunkuje klimat książki. - Kartuzy spełniają jeszcze inne wymogi na bohatera książki, mają kilka pięknych jezior, mroczne lasy. Niedawno czytałam wywiad z Jo Nesbo, w którym powiedział, że jego Oslo jest takim Gotham City, stworzonym na potrzeby jego kryminałów. Myślę, że Kartuzy to takie moje Gotham City, wyobrażone sobie przeze mnie, chociaż z zachowaniem wszystkich szczegółów topografii.
Do obejrzenia jeszcze w tym roku
Na razie Netflix nie ujawnia wielu szczegółów. Wiadomo, że Leopolda Bilskiego zagra Jakub Gierszał. W filmie pojawi się też Marianna Zydek (którą pamiętamy w świetnej roli w „Kamerdynerze” również z akcją na Kaszubach). W obsadzie znajdą się także Andrzej Chyra, Robert Gonera, Beata Ścibakówna i Piotr Żurawski. Za scenariusz i reżyserię, podobnie jak w przypadku „Czerwieni” odpowiada Adrian Panek.
„Kolory zła: Czerń” obejrzymy jeszcze w tym roku. I już teraz czekamy z niecierpliwością.

























Napisz komentarz
Komentarze