Trzy dni w nieogrzewanym samochodzie. Było widać szron i lód
3 lutego po północy mundurowi z Posterunku Policji w Pszczółkach (powiat gdański) podczas służby uzyskali informację od pracowników jednej ze stacji paliw, że od 3 dni na terenie parkingu przebywa kierowca auta ciężarowego. Mężczyzna przychodził do sklepu na stację i wracał do kabiny pojazdu.
- Policjanci zainteresowali się tą sytuacją. Sprawdzili teren parkingu, gdzie zauważyli pojazd marki Scania, który miał otwartą pokrywę silnika. Funkcjonariusze w kabinie zastali 57-letniego mężczyznę, który leżał przykryty kocem. W środku auta widać było szron i lód - informuje Komenda Powiatowa Policji w Pruszczu Gdańskim.
CZYTAJ TEŻ: Pijany leżał w śnieżnej zaspie! Gdyby nie pomoc policjantów, nie dożyłby poranka
Mieszkaniec województwa wielkopolskiego powiedział policjantom, że auto uległo awarii i w związku z tym silnik nie działa, czyli tym samym w kabinie nie było ogrzewania.
Drżał i niewyraźnie mówił
Mężczyzna był wyraźnie wyziębiony, drżał i niewyraźnie mówił. Policjanci natychmiast wezwali na miejsce karetkę pogotowia, jednocześnie prowadząc 57-latka na teren sklepu przy stacji paliw, gdzie zapewniono mu komfort termiczny.
Decyzją ratowników medycznych mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie otrzymał dalszą pomoc.























Napisz komentarz
Komentarze