Wandal na przystanku przy Alei Hallera w Gdańsku. Wszystko widziała operatorka monitoringu
W Gdańsku w nocy z 25 na 26 stycznia uwagę służb przykuł młody mężczyzna, który podejrzanie zachowywał się w rejonie przystanku komunikacji miejskiej przy Alei Hallera. Wandal najpierw dokładnie się rozejrzał, by upewnić się, że nikt go nie widzi. Był jednak w błędzie.
– Po chwili wyjął pałkę teleskopową i rozbił szybę wiaty, po czym uciekł – informuje na swoim profilu w mediach społecznościowych Straż Miejska w Gdańsku.
Całe zajście na żywo obserwowała operatorka monitoringu, która natychmiast powiadomiła o zdarzeniu gdańskich policjantów. Szybka reakcja służb była kluczowa, choć sprawca sam „pomógł” w swoim zatrzymaniu.
Zgubiła go próżność. Wandal wrócił, by nagrać film telefonem
– Kilka minut później… mężczyzna spokojnie wrócił na miejsce, być może po to, by „na pamiątkę” utrwalić swój wyczyn w telefonie – podaje Straż Miejska w Gdańsku.
Nie zdążył, bo w tym samym momencie podjechał patrol policji. Mężczyzna próbował uciekać między blokami, ale policjanci szybko go zatrzymali. Wandalem okazał się 19-latek.
Areszt lub grzywna. Jakie konsekwencje czekają 19-latka?
Straty oszacowano na minimum 450 zł. Mężczyzna odpowie za wykroczenie. Grożą mu areszt, ograniczenie wolności lub grzywna.
Gdyby nie zapis z kamer monitoringu, w tak bezczelne zachowanie trudno byłoby uwierzyć. Próżność młodego chuligana została jednak zaspokojona w przewrotny sposób – jego wyczyn, twarz oraz odciski palców trafiły prosto do policyjnej kartoteki.























Napisz komentarz
Komentarze