Tczew chce poszerzyć granice miasta. Jest decyzja radnych
Podczas sesji Rady Miejskiej w czwartek, 26 marca, radni jednogłośnie przyjęli uchwałę dotyczącą wystąpienia z wnioskiem o zmianę granic administracyjnych Tczewa.
Jak podkreślił prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski, to moment przełomowy w historii miasta.
- To moment bez precedensu – mówił Łukasz Brządkowski, prezydent Tczewa. - Jeszcze nigdy w historii Tczewa nie byliśmy na tak zaawansowanym etapie tej procedury. Po kilkudziesięciu latach dyskusji, analiz, rozmów i prób - dziś w końcu wykonaliśmy krok, który ma wymiar nie tylko formalny, ale przede wszystkim strategiczny i historyczny.
CZYTAJ TEŻ: Zmiana granic Tczewa. Rada Miejska zagłosuje nad przyłączeniem nowych terenów

Strategiczny krok dla rozwoju miasta
Prezydent zaznaczył, że decyzja o skierowaniu wniosku o poszerzenie granic do dalszego procedowania jest wyrazem odpowiedzialności za przyszłość miasta.
- To konsekwencja przyjętej przez Radę Miejską w 2019 roku Strategii Rozwoju Tczewa do 2035 roku oraz analiz ekonomicznych, społecznych i urbanistycznych, które jednoznacznie wskazują, że obecne granice administracyjne nie odpowiadają rzeczywistości – podkreślał Brządkowski.
Analizy ekonomiczne, społeczne i urbanistyczne wskazują, że obecne granice administracyjne miasta nie odpowiadają już rzeczywistości.
– Tczew, podobnie jak wiele średnich miast w Polsce, mierzy się z ograniczeniami przestrzennymi i demograficznymi. Są obszary, które funkcjonują jak integralna część miasta – społecznie, gospodarczo i infrastrukturalnie. Dzisiejsza uchwała to kluczowy krok, aby ten stan uporządkować – mówił prezydent.

Radni poparli uchwałę, ale zgłosili uwagi
Uzasadnienie do podejmowanej uchwały to – bagatela - 90-stronnicowy załącznik. Choć decyzja została podjęta jednogłośnie, radni zgłosili również szereg uwag dotyczących sposobu procedowania sprawy zmiany granic miasta.
Radny Jarosław Kowalczyk z PiS podkreślił, że jego klub od początku popierał ideę poszerzenia granic Tczewa, choć rozumie także argumenty przedstawiane przez wójta gminy Tczew.
Z kolei radna Iwona Nitza z Koalicji Obywatelskiej skrytykowała sposób prowadzenia procedury.
- Już poprzedni prezydenci podejmowali próby poszerzenia granic – przypomniała radna. - Postępująca suburbanizacja sprawia, że Tczewa wylewa się poza granice. Tczew musi się rozwijać, ale sposób przeprowadzenia tego procesu oceniamy bardzo krytycznie.
Radna zwróciła uwagę, że w trakcie prac zabrakło dialogu oraz szczegółowych wyliczeń dotyczących skutków finansowych.
ZOBACZ TAKŻE: "Nie chcemy do miasta, kochamy wieś!" Marsz Jedności przeszedł ulicami Tczewa

Uwag nie krył także Zenon Drewa z klubu PnP.
- Jeżeli prowadzi się takie duże projekty, należy się do nich należycie przygotować – podkreślił. - Zabrakło dialogu. Jesteśmy radnymi Rady Miejskiej - dlatego każdy zagłosuje według własnego sumienia.
Z kolei Michał Ciesielski z klubu Samorząd Od Nowa wskazał na duże zaangażowanie urzędników w przygotowanie dokumentacji.
– Czasu było niewiele i prace odbywały się w dużym pośpiechu. Niektórzy urzędnicy pracowali nawet po kilkanaście godzin dziennie – zaznaczył.
Jak dodał, samo skierowanie wniosku do dalszego procedowania jest już ważnym krokiem dla przyszłości miasta.
CZYTAJ TAKŻE: Spór o granice Tczewa narasta. Prezydent chce debaty, wójt organizuje Marsz Jedności
Co dalej z poszerzeniem granic Tczewa?
Po przyjęciu uchwały dokumentacja – w tym obszerne, 90-stronicowe uzasadnienie – zostanie przekazana do Wojewody Pomorskiej.
Następnie sprawa trafi do Rady Ministrów, która podejmie ostateczną decyzję w sprawie zmiany granic administracyjnych Tczewa.
Jeśli decyzja będzie pozytywna, nowe granice miasta mogłyby wejść w życie od 2027 roku. Rozstrzygnięcia w tej sprawie można spodziewać się latem 2026 roku.
























Napisz komentarz
Komentarze