Trójmiasto nie tylko kryminałem stoi. Romantyczna odmiana z Gdyni
Do tej pory pisaliśmy, że Trójmiasto stoi kryminałem, czyli powieściami, które raczej mrożą krew w żyłach. Beata Szalewska zdecydowała się natomiast ocieplić czytelnikom życie. Jej debiutancka powieść „Miłość z najwyższej półki” zbiera już dobre recenzje. Autorka bowiem z dużą wrażliwością i wyczuciem słowa opowiada o relacjach, emocjach oraz codziennych wyborach. Jej proza wyróżnia się lekkością, humorem, a także umiejętnością budowania bliskich czytelnikowi bohaterek, dzięki czemu historia zyskuje autentyczność i ciepło.

O czym jest „Miłość z najwyższej półki”?
Jak mówi sama autorka – ta historia jest o kobiecie jak każda z nas. Niezbyt idealnej. Czasami naiwnej. Poszukującej szczęścia i miłości.
– Brzmi trochę zwyczajnie? To dobrze! – kontynuuje Beata Szalewska.
Bo może każda z nas odnajdzie w niej trochę siebie. I uśmiechnie się. I to nie raz, ponieważ historia Matyldy opowiedziana jest z humorem i przymrużeniem oka. Na wesoło. Żeby zrobiło nam się jaśniej i cieplej na sercu, nawet gdy za oknem szaroburo.
Beata Szalewska / pisarka
Jak powstała powieść? Debiut, który dojrzewał latami
W rozmowie z nami autorka przyznaje, że ta opowieść jest podróżą do czasów jej młodości, najbardziej beztroskich lat życia. Pisała od dawna do szuflady i nie miała czasu na to, żeby stworzyć coś większego, od początku do końca.
– Tak się złożyło – opowiada – że kiedy w czasie choroby byłam na dłuższym zwolnieniu, zaczęłam pisać tę powieść.
Fragmenty czytała dwóm swoim recenzentom – mężowi i synowi, którzy przyznali, że powinna pisać dalej.

To nie klasyczny romans. Więcej romantyzmu niż romansu
– To nie jest klasyczny romans – mówi Beata Szalewska. – Tylko historia pisana z przymrużeniem oka, opowieść o zbliżającej się do trzydziestki młodej kobiecie, która znajdzie się w miłosnym kołowrotku zdarzeń. Ale więcej tu romantyzmu niż romansu – dodaje.
Wydawca o książce: Biblioteka, miłość i nieoczywiste wybory
Książkę wydało wydawnictwo Novae Res, które tak streszcza tę romantyczną opowieść.
Między regałami, katalogami i ciszą czytelni pojawia się nowa historia. „Miłość z najwyższej półki” to opowieść o uczuciach, które nie dają się łatwo zaszufladkować, i wyborach, które zmieniają codzienność bardziej niż niejedna życiowa rewolucja. To historia, która udowadnia, że najważniejsze opowieści często zaczynają się od zupełnie zwyczajnego dnia.
I dalej czytamy:
Życie Matyldy, zbliżającej się do trzydziestki bibliotekarki, toczy się między regałami książek, spotkaniami z przyjaciółkami i rozmowami z neurotyczną mamą. Po związku zakończonym rozczarowaniem kobieta nie ustaje w poszukiwaniu miłości, choć niezdecydowanie i wrodzona naiwność znacznie jej to utrudniają. Kiedy na jednym ze spotkań autorskich poznaje Jędrzeja Rusałkę – szarmanckiego autora bestsellerowych kryminałów – jej serce zaczyna bić mocniej, a codzienność nabiera barw.
Przed Matyldą otwierają się drzwi do świata, o którym dotąd jedynie marzyła. Sprawy jednak szybko się komplikują… Na drodze Matyldy nieoczekiwanie pojawia się nowy, fascynujący mężczyzna. Czy kobieta ulokuje swoje uczucia we właściwej osobie? A może już zawsze będzie dzielić życie z kotem Mińkiem, bez wymarzonej drugiej połówki?
Beata Szalewska. O autorce
Beata Szalewska – od zawsze zakochana w rodzinnej Gdyni, ludziach i słowach. Z wykształcenia – anglistka, prywatnie – kobieta w wielu rolach, a także miłośniczka literatury anglojęzycznej, skandynawskiej oraz lodów waniliowych. Nieustannie poszukuje piękna, wzruszeń i inspiracji. Lubi jesienne wieczory, spotkania z przyjaciółmi i niekończące się rozmowy – o wszystkim.

























Napisz komentarz
Komentarze