Marsz Jedności Gminy Tczew – sprzeciw wobec zmiany granic
W sobotę, 7 lutego, kilkaset osób zgromadziło się na placu Jana Pawła II, w rejonie skrzyżowania przy stacji paliw Shell. Wraz ze zbliżaniem się godziny 14.00, na którą zapowiedziano początek marszu, liczba uczestników systematycznie rosła.
W marszu wzięli udział mieszkańcy w każdym wieku – od dzieci i młodzieży po seniorów. Obecni byli przedstawiciele Kół Gospodyń Wiejskich, rolnicy, druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych, pracownicy gminnej spółki GTKOM oraz reprezentanci lokalnych instytucji.

Marsz Jedności wyruszył z ronda Jana Pawła II i przeszedł ulicą Wojska Polskiego aż pod Urząd Gminy Tczew. Uczestnicy nieśli wspólny szyld z hasłem: „Gmina Tczew – atrakcyjne miejsce do życia i inwestowania”.
- Chcemy chronić nasze dotychczasowe struktury samorządowe – mówi wójt Krzysztof Augustyniak. - Jesteśmy zżytą społecznością. Nasi mieszkańcy nie chcą zostać przyłączeni do miasta.
CZYTAJ TEŻ: Spór o granice Tczewa narasta. Prezydent chce debaty, wójt organizuje Marsz Jedności
„Nie chcemy do miasta”
Mieszkańcy pytani o powody udziału w marszu odpowiadali krótko i jednoznacznie: – Nie chcemy do miasta. Życie w gminie nam się podoba.
- Nasza gmina to nie tylko atrakcyjne miejsce do życia, ale również ludzie tworzący silną i dobrze funkcjonującą wspólnotę – podkreśliła Katarzyna Beringer-Kusio, zastępca wójta gminy Tczew. - W obliczu ostatnich wydarzeń i działań władz miejskich, mających podważać integralność naszej jednostki, a także rzutujących na dobre relacje mieszkańców miasta i gminy, aby pokazać naszą solidarność, zaprosiliśmy mieszkańców na wspólny przemarsz. Choć tak właściwie, to mieszkańcy byli inicjatorami organizacji Marszu Jedności – dodaje.
Podkreśliła też, że Marsz Jedności miał nie tylko wymiar symboliczny, ale był także przejawem aktywności obywatelskiej.
- Jego celem jest wspieranie i upowszechnianie idei samorządowej, promocja Gminy Tczew jako silnej, odpowiedzialnej i bezpiecznej wspólnoty oraz pokazanie gminnej polityki senioralnej, która realnie odpowiada na potrzeby mieszkańców – mówiła Aleksandra Jahn, rzeczniczka Gminy Tczew. - To również okazja do promocji gminnego transportu publicznego, ułatwiającego codzienne funkcjonowanie i integrację lokalnej społeczności.
Marsz zamykała kolumna gminnych autobusów, pojazdów komunalnych oraz maszyn, którymi przyjechali rolnicy.
Organizatorzy zadbali również o zaplecze wydarzenia. Uczestnicy mogli napić się ciepłej herbaty oraz skosztować lokalnych produktów – jabłek z okolicznych sadów i tradycyjnych kociewskich pierniczków, czyli fefernusków, przygotowanych przez panie z Kół Gospodyń Wiejskich.
Spór o granice Tczewa
Pod koniec listopada ubiegłego roku, władze miasta Tczewa zapowiedziały rozpoczęcie procedury poszerzenia granic administracyjnych. Plan zakłada włączenie do miasta przyległych terenów gminy Tczew lub ich części o łącznej powierzchni 1871,19 ha.
Obecnie zarówno w gminie, jak i w mieście trwają konsultacje społeczne. Choć są one wymagane przepisami, nie mają charakteru wiążącego. Ostateczną decyzję podejmie Rada Ministrów.
Mieszkańcy gminy liczą, że przed jej podjęciem wejdą w życie nowe przepisy regulujące procedury zmian administracyjnych.
- Nowe prawo sprawi, że miastu nie będzie się opłacało zabiegać o tereny wiejskie – podkreślali mieszkańcy gminy.

























Napisz komentarz
Komentarze