Strażaków z OSP Pinczyn okradziono podczas akcji
Do kradzieży dysku świetlnego doszło w nocy z piątku na sobotę (6/7 lutego) - około godz. 1 w sobotę.
- Strażacy z Pinczyna skierowani zostali do zderzenia dwóch pojazdów na ul. Głównej w Pinczynie - mówi mł. kpt. Michał Swobodziński, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Starogardzie Gdańskim. - Kiedy oni pomagali uczestnikom zderzenia, ktoś ukradł dysk świetlny będący na wyposażeniu jednostki. To drugie takie zdarzenie w ciągu ostatnich kilku lat w powiecie starogardzkim.
O wszystkim strażacy poinformowali na swoim Facebooku.
„Zdarzyła się bardzo nieprzyjemna sytuacja. Sytuacja, która nigdy nie powinna się zdarzyć w żadnych okolicznościach. Zostaliśmy okradzeni w trakcie udzielania pomocy osobom biorącym udział w zderzeniu drogowym. Skradziony został dysk świetlny, stanowiący element zabezpieczenia miejsca zdarzenia. Mamy nadzieję, że pod wpływem przemyślenia swojego zachowania dysk wróci do nas. Dzisiaj dysk, a jutro…?”
CZYTAJ TEŻ: Tragiczny pożar domu w Starym Targu. Nie żyje mężczyzna
Jest deklaracja zakupu nowego sprzętu
Informacja o okradzeniu strażaków wywołała silne emocje. Nie tylko mieszkańcy Pinczyna są zbulwersowani. W mediach społecznościowych OSP, komentarze są niezwykle konkretne: „Podłość ludzka nie zna granic!”
Naczelnik OSP w Pinczynie, zapytany, czy często zdarza się, aby okradani byli strażacy, stwierdził:
- Po raz pierwszy okradziono naszą jednostkę – mówi Filip Rytelewski. - Na szczęście jedna z firm już zdeklarowała nam, że zakupi taki sprzęt dla naszego OSP.
Ochotnicza Straż Pożarna w Pinczynie założona została w 1933 roku. Od 14 lat ochotnicy działają w ramach Krajowego Systemu Ratowniczo - Gaśniczego. W akcjach gaśniczych czy też przy wypadkach aktywnie uczestniczyć może 36 strażaków. W gronie członków jest też osiem kobiet. Prężnie działa też Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza. Pinczyńscy ochotnicy mają też własną orkiestrę dętą, a to już rzadkość.
























Napisz komentarz
Komentarze