Brutalna bójka pseudokibiców w Kościerzynie
Prokuratura przedstawi zarzuty 15 osobom zatrzymanym po brutalnej bójce w hali sportowej przy ul. Traugutta w Kościerzynie - poinformowało Radio Gdańsk. Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 9 lutego, przed godziną 20.
Kilkuosobowa grupa pseudokibiców wtargnęła do obiektu, w którym odbywały się treningi lokalnego klubu sztuk walki. Napastnicy zaatakowali zawodników oraz osoby przebywające w hali.
CZYTAJ TEŻ: Napaść w hali sportowej w Kościerzynie! Policja zatrzymała już 30 osób
10 osób rannych, jedna w ciężkim stanie
W wyniku ataku rannych zostało 10 osób. Jeden z poszkodowanych mężczyzn w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala w Gdańsku. Prokuratura zakwalifikowała zdarzenie jako czyn o charakterze chuligańskim.
31 zatrzymanych, wśród nich nieletni
Dotychczas w sprawie zatrzymano 31 osób, w tym dwóch nieletnich. Większość zatrzymanych pochodzi z Trójmiasta, ale także Pruszcza Gdańskiego i Grudziądza.
15 osób usłyszy zarzuty udziału w pobiciu. Podejrzanym grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Nieletni zostali zwolnieni – jeden z nich został przesłuchany w charakterze świadka. Prokurator zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze: dozory policji, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych oraz poręczenia majątkowe.

Oświadczenie burmistrza Kościerzyny
Do incydentu odniósł się burmistrz Kościerzyny, Dawid Jereczek, który w oficjalnym stanowisku jednoznacznie potępił akty przemocy. Jak podkreślił, miejsca przeznaczone do rekreacji i rozwoju pasji nie mogą stawać się areną agresji.
- Wczorajszy brutalny atak na osoby uprawiające sport w naszym mieście jest wydarzeniem wstrząsającym. Stanowczo potępiam takie akty przemocy - zaznaczył burmistrz.
Szef MSWiA: - Zero tolerancji!
Do sprawy odniósł się też minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
- Zero tolerancji dla bandytów! - napisał krótko w serwisie X.
Śledztwo trwa. Możliwe kolejne zatrzymania
Policja i prokuratura kontynuują czynności procesowe. Analizowany jest zabezpieczony materiał dowodowy, w tym nagrania z monitoringu oraz zeznania świadków.
Śledczy nie wykluczają dalszych zatrzymań i postawienia kolejnych zarzutów. Policja wciąż identyfikuje uczestników zajścia.


























Napisz komentarz
Komentarze