Słupsk: Śmiertenie potrącił policjanta na motocyklu
W czerwcu 2024 roku Gerard B. szaleńczo jeździł samochodem po centrum Słupska z prędkością nawet około 150 km/h. Na skrzyżowaniu ulic Garncarskiej i Wiejskiej mając na liczniku ponad 100 km/h uderzył w prawidłowo jadącego motocyklem policjanta Rafała Fortuńskiego, który był po służbie. Motocyklista w wyniku poniesionych obrażeń zmarł w szpitalu.
Prokuratura ustaliła, że sprawca wypadku tego dnia łamał przepisy ruchu drogowego wielokrotnie. Podczas przejazdu na ulicy Szczecińskiej i Kołłątaja poruszał się przeciwnym pasem ruchu i przejeżdżał przez skrzyżowania na czerwonym świetle.
Dlatego prokuratura uznała, że Gerard B. powinien odpowiedzieć za drogowe zabójstwo, gdyż jeżdżąc z taką szaleńczą prędkością przez skrzyżowania i przejścia dla pieszych oraz na czerwonym świetle musiał przewidywać możliwość pozbawienia kogoś życia.
W chwili wypadku był niepoczytalny
Gerard B. usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym, gdzie jako narzędzie, którym posłużył się do popełnienia przestępstwa, uznano kierowany przez niego samochód. B. trafił do aresztu na obserwację psychiatryczną. I, jak się okazało, biegli uznali iż w momencie wypadku Gerard B. był niepoczytalny. Ponadto przyznali, iż Gerard B. nadal stanowi zagrożenie dla otoczenia.
CZYTAJ TEŻ: Zabójstwo drogowe nowym przestępstwem? Resort sprawiedliwości tak chce walczyć z piratami
W środę, 11 lutego Sąd Okręgowy w Słupsku, postanowił, że podejrzany Gerard B. dopuścił się zarzucanych mu czynów i 23 czerwca 2024 roku na drogach publicznych w Słupsku, kierując samochodem osobowym umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, bezpośrednio narażając na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa spowodowania katastrofy w ruchu. Jednak Sąd postępowanie karne umorzył.
- Z uwagi na fakt iż nie mógł on w czasie tych czynów rozpoznać ich znaczenia i pokierować swoim postępowaniem – wyjaśnia rzecznik prasowy słupskiego Sądu Okręgowego i jednocześnie wiceprezes Tamara Kulczewska. - Sąd orzekł o zastosowaniu wobec podejrzanego Gerarda B. środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
Gerard B. otrzymał zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Decyzja sądu jest nieprawomocna.
























Napisz komentarz
Komentarze