Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie

Gdzie i za ile podróżują urzędnicy z Gdańska? Radny ujawnia, miasto odpowiada

W 2025 roku władze Gdańska wydały niemal 150 tys. zł z miejskiej kasy na podróże służbowe prezydent miasta oraz jej zastępców. To o około 50 tys. zł więcej niż rok wcześniej, a lista odwiedzonych miejsc obejmuje nie tylko stolice europejskie i krajowe, ale także odległe destynacje, takie jak Osaka czy Toronto. - Wyjazdy krajowe i zagraniczne są związane z aktywnościami prezydent i jej zastępców na wielu obszarach, ale zawsze to praca na rzecz naszego miasta - mówi Daniel Stenzel, rzecznik prezydent Gdańska.
Gdzie i za ile podróżują urzędnicy z Gdańska? Radny ujawnia, miasto odpowiada
Władze Gdańska wydały prawie 150 tys. zł na podróże służbowe w 2025 roku

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Podróże służbowe władz Gdańska w 2025 roku

O sprawie poinformował miejski radny PiS Przemysław Majewski. Z odpowiedzi na interpelację, którą złożył w tej sprawie wynika, że w 2025 r. władze Gdańska odbyły 93 podróże służbowe, z czego 65 było krajowych, a 28 zagranicznych. Całkowite koszty tych wyjazdów wyniosły prawie 150 tys. zł, z czego prawie 115 tys. zł przeznaczono na delegacje międzynarodowe.

Radny krytycznie ocenia skalę wydatków i kierunki podróży. Zwraca uwagę, że w zestawieniu pojawiają się bardzo dalekie i kosztowne kierunki, takie jak Spitzbergen, Filipiny, Japonia czy Kanada. Zdaniem miejskiej opozycji część tych wyjazdów mogłaby zostać ograniczona, zwłaszcza w obliczu lokalnych potrzeb inwestycyjnych.

CZYTAJ TEŻ: Radni dzielnic po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. "To dla nas ważny sygnał"

Rzecznik: Wyjazdy związane z aktywnością prezydent

Rzecznik prezydent Gdańska, Daniel Stenzel, podkreśla, że wyjazdy służbowe dotyczą m.in. spotkań w ministerstwach, organizacjach krajowych i międzynarodowych oraz wyjazdów studyjnych.

- Wyjazdy krajowe i zagraniczne są związane z aktywnościami prezydent i jej zastępców na wielu obszarach, ale zawsze to praca na rzecz naszego miasta - mówi dla "Zawsze Pomorze" Daniel Stenzel, rzecznik prezydent Gdańska. - Z reguły to wyjazdy do ministerstw, gdzie decydują się sprawy Gdańska, na posiedzenia organizacji krajowych i międzynarodowych, w których jesteśmy miastem członkowskim, wyjazdy studyjne, czy na konkretne zaproszenia różnych instytucji. Najczęstszym kierunkiem jest Warszawa i spotkania w ramach Unii Metropolii Polskich - wymienia. 

Kto podróżował najwięcej?

Największą liczbę delegacji - 28 wyjazdów - odbył Piotr Borawski, wiceprezydent ds. mobilności i bezpieczeństwa, co kosztowało miasto blisko 35 tys. zł. Wśród jego zagranicznych podróży znalazły się m.in. Tirana, Belgrad i Lucerna, a także Manila (Filipny), gdzie uczestniczył w szkoleniu związanym z Mistrzostwami Świata w siatkówce mężczyzn. W tym ostatnim przypadku miasto poniosło jedynie koszty związane z dojazdem do Warszawy - resztę pokrywał organizator szkolenia.

W wypowiedzi dla Trojmiasto.pl, Borawski tłumaczy, że jego wyjazd na Filipny był w pełni opłacony przez organizatora. 

- Miasto zapłaciło jedynie za dojazd pociągiem do Warszawy i powrót z Warszawy do Gdańska. Efektem tego wyjazdu jest organizacja Mistrzostw świata siatkarzy w Gdańsku i w Polsce, co zostało ogłoszone 2 tygodnie po moim powrocie - tłumaczy wiceprezydent. 

Najwięcej środków na podróże wydano jednak na wyjazdy Piotra Grzelaka, wiceprezydenta ds. zrównoważonego rozwoju i gospodarki - około 40 tys. zł za 20 delegacji. Z kolei Monika Chabior, wiceprezydent ds. rozwoju społecznego odbyła 25 podróży za ponad 32 tys. zł, odwiedzając m.in. Grenadę, Genewę i Toronto, gdzie reprezentowała Gdańsk na międzynarodowym forum miejskim.

Niewielka liczba podróży prezydent

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz odbyła 11 podróży służbowych, w tym trzy zagraniczne, które obejmowały m.in. udział w targach nieruchomości we Francji, konferencję w Rzymie nt. odbudowy Ukrainy oraz udział w jubileuszowym rejsie na Spitsbergenie. Koszty tych wyjazdów wyniosły mniej więcej 28 tys. zł.

Najmniej podróżowała Emilia Lodzińska, wiceprezydent ds. rozwoju przestrzennego i mieszkalnictwa, której delegacje - głównie do Hiszpanii i Łotwy - kosztowały miasto około 11,5 tys. zł.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama