Podróże służbowe władz Gdańska w 2025 roku
O sprawie poinformował miejski radny PiS Przemysław Majewski. Z odpowiedzi na interpelację, którą złożył w tej sprawie wynika, że w 2025 r. władze Gdańska odbyły 93 podróże służbowe, z czego 65 było krajowych, a 28 zagranicznych. Całkowite koszty tych wyjazdów wyniosły prawie 150 tys. zł, z czego prawie 115 tys. zł przeznaczono na delegacje międzynarodowe.
Radny krytycznie ocenia skalę wydatków i kierunki podróży. Zwraca uwagę, że w zestawieniu pojawiają się bardzo dalekie i kosztowne kierunki, takie jak Spitzbergen, Filipiny, Japonia czy Kanada. Zdaniem miejskiej opozycji część tych wyjazdów mogłaby zostać ograniczona, zwłaszcza w obliczu lokalnych potrzeb inwestycyjnych.
CZYTAJ TEŻ: Radni dzielnic po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. "To dla nas ważny sygnał"
Rzecznik: Wyjazdy związane z aktywnością prezydent
Rzecznik prezydent Gdańska, Daniel Stenzel, podkreśla, że wyjazdy służbowe dotyczą m.in. spotkań w ministerstwach, organizacjach krajowych i międzynarodowych oraz wyjazdów studyjnych.
- Wyjazdy krajowe i zagraniczne są związane z aktywnościami prezydent i jej zastępców na wielu obszarach, ale zawsze to praca na rzecz naszego miasta - mówi dla "Zawsze Pomorze" Daniel Stenzel, rzecznik prezydent Gdańska. - Z reguły to wyjazdy do ministerstw, gdzie decydują się sprawy Gdańska, na posiedzenia organizacji krajowych i międzynarodowych, w których jesteśmy miastem członkowskim, wyjazdy studyjne, czy na konkretne zaproszenia różnych instytucji. Najczęstszym kierunkiem jest Warszawa i spotkania w ramach Unii Metropolii Polskich - wymienia.
Kto podróżował najwięcej?
Największą liczbę delegacji - 28 wyjazdów - odbył Piotr Borawski, wiceprezydent ds. mobilności i bezpieczeństwa, co kosztowało miasto blisko 35 tys. zł. Wśród jego zagranicznych podróży znalazły się m.in. Tirana, Belgrad i Lucerna, a także Manila (Filipny), gdzie uczestniczył w szkoleniu związanym z Mistrzostwami Świata w siatkówce mężczyzn. W tym ostatnim przypadku miasto poniosło jedynie koszty związane z dojazdem do Warszawy - resztę pokrywał organizator szkolenia.
W wypowiedzi dla Trojmiasto.pl, Borawski tłumaczy, że jego wyjazd na Filipny był w pełni opłacony przez organizatora.
- Miasto zapłaciło jedynie za dojazd pociągiem do Warszawy i powrót z Warszawy do Gdańska. Efektem tego wyjazdu jest organizacja Mistrzostw świata siatkarzy w Gdańsku i w Polsce, co zostało ogłoszone 2 tygodnie po moim powrocie - tłumaczy wiceprezydent.
Najwięcej środków na podróże wydano jednak na wyjazdy Piotra Grzelaka, wiceprezydenta ds. zrównoważonego rozwoju i gospodarki - około 40 tys. zł za 20 delegacji. Z kolei Monika Chabior, wiceprezydent ds. rozwoju społecznego odbyła 25 podróży za ponad 32 tys. zł, odwiedzając m.in. Grenadę, Genewę i Toronto, gdzie reprezentowała Gdańsk na międzynarodowym forum miejskim.
Niewielka liczba podróży prezydent
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz odbyła 11 podróży służbowych, w tym trzy zagraniczne, które obejmowały m.in. udział w targach nieruchomości we Francji, konferencję w Rzymie nt. odbudowy Ukrainy oraz udział w jubileuszowym rejsie na Spitsbergenie. Koszty tych wyjazdów wyniosły mniej więcej 28 tys. zł.
Najmniej podróżowała Emilia Lodzińska, wiceprezydent ds. rozwoju przestrzennego i mieszkalnictwa, której delegacje - głównie do Hiszpanii i Łotwy - kosztowały miasto około 11,5 tys. zł.



















![Zawsze Pomorzanie. Wspólnie tworzymy portret Pomorzan [CZ. 11] Zawsze Pomorzanie. Wspólnie tworzymy portret Pomorzan](https://static2.zawszepomorze.pl/data/articles/sm-16x9-zawsze-pomorzanie-wspolnie-tworzymy-portret-pomorzan-cz-11-1771432589.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze