Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie

Kupił wódkę i słodycze, kabanosy schował do kieszeni. Obsłudze sklepu groził nożem

W centrum Gdyni mężczyzna, który próbował ukraść kabanosy ze sklepu spożywczego, groził pracownikom nożem i pozbawieniem życia. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Wszczęto także procedurę deportacyjną.
Gdynia: Chciał ukraść kabanosy. Pracownikom sklepu groził nożem
Próba kradzieży w sklepie w Gdyni zakończyła się groźbami z użyciem noża. Trzymiesięczny areszt dla sprawcy i wniosek o deportację.

Autor: KMP Gdynia

Gdynia: Próbował ukraść kabanosy i groził nożem 

Do jednego ze sklepów spożywczych w centrum Gdyni wszedł mężczyzna w średnim wieku, który kupił wódkę i słodycze. Pracownik sklepu zauważył jednak, że wcześniej schował do kieszeni kurtki paczkę kabanosów, za które nie zapłacił.

Po zauważeniu kradzieży pracownik natychmiast powiadomił policję. Następnie wraz z dwiema pracownicami stanął przy wyjściu, blokując mężczyźnie drogę ucieczki.

Mężczyzna oddał skradzione kabanosy i zażądał, by go wypuścić. Gdy pracownicy odmówili, wyjął nóż i zaczął im grozić, że ich zabije. W obawie o swoje bezpieczeństwo, obsługa sklepu pozwoliła mu wyjść. 

CZYTAJ TEŻ: Awantura w sklepie w Gdańsku. Nie sprzedali mu alkoholu, więc wyciągnął nóż

Pościg i zatrzymanie napastnika

Sprawca natychmiast rzucił się do ucieczki. Jeden z pracowników podjął pościg, a dzięki pomocy przypadkowego przechodnia udało się ująć napastnika jeszcze przed przyjazdem funkcjonariuszy.

Po przewiezieniu do jednostki policji, mężczyzna usłyszał trzy zarzuty dotyczące kierowania gróźb karalnych. Prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Gdyni wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do wniosku – najbliższe trzy miesiące mężczyzna spędzi w areszcie.

Wniosek o deportację z Polski

Komenda Miejska Policji w Gdyni wystąpiła również do Straży Granicznej z wnioskiem o wszczęcie wobec zatrzymanego procedury deportacyjnej do kraju pochodzenia. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama