Urząd Morski w Słupsku zlikwidowano w 2020 roku
Urząd Morski w Słupsku został zlikwidowany 1 kwietnia 2020 roku decyzją ówczesnych władz. Marek Gróbarczyk, który był wtedy ministrem gospodarki morskiej przekonywał, że likwidacja to jedynie element reorganizacji administracji morskiej w Polsce. Obszar pracy ówczesnej placówki podzielono między urzędy morskie w Gdyni i Szczecinie. W momencie likwidacji w Urzędzie Morskim w Słupsku pracowało około 350 osób. Większość z nich przeszła do pracy w nowych urzędach i nadal pracują w kapitanatach i bosmanatach oraz obwodach ochrony brzegu morskiego.
Reaktywacja od 1 kwietnia 2025 roku
W 2025 roku podjęto jednak decyzję o reaktywacji urzędu. Formalnie Urząd Morski w Słupsku ma ponownie zacząć działać od 1 kwietnia tego roku. Dokładnie 6 lat po likwidacji.
WIĘCEJ NA TEN TEMAT PISALIŚMY W ARTYKULE: Urząd morski po sześciu latach wraca do Słupska. Jest zarządzenie ministra
W ubiegłym roku minister infrastruktury przyjął dwa zarządzenia dotyczące utworzenia urzędu i obszaru jego funkcjonowania. Teraz podjął decyzję o powołaniu pełnomocnika, który zajmie się tworzeniem struktur nowej jednostki. Został nim Tomasz Bobin, obecnie sekretarz Urzędu Miasta Darłowo, ale w latach 2010-2016 dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku. Właśnie to doświadczenie spowodowało, że został wybrany na pełnomocnika.
- Tomasz Bobin posiada wieloletnie doświadczenie w administracji morskiej. W latach 2010–2016 pełnił funkcję Dyrektora Urzędu Morskiego w Słupsku, co stanowi istotny atut w realizacji powierzonych mu zadań – czytamy w oficjalnym komunikacie ze strony Ministerstwa Infrastruktury - Zadaniem Pełnomocnika będzie koordynacja działań mających na celu sprawne utworzenie Urzędu Morskiego w Słupsku, m.in. poprzez zapewnianie wiedzy eksperckiej i przedstawianie niezbędnych informacji, dokonywanie analizy uregulowań formalno-prawnych, a także przygotowywanie i opiniowanie projektów aktów normatywnych, w tym projektów rozporządzeń, statutu i regulaminu organizacyjnego urzędu. Pełnomocnik zajmie się również opiniowaniem projektów dokumentów i rozwiązań organizacyjnych, współpracą z właściwymi podmiotami, w tym z dyrektorami urzędów morskich w Gdyni i Szczecinie oraz reprezentowaniem Ministra podczas spotkań dotyczących utworzenia Urzędu.
Trzy miesiące na stworzenie struktur
Sam Bobin przyznaje, że czekają go trzy miesiące intensywnej pracy.
- Na pewno czeka mnie wiele formalności związanych z utworzeniem urzędu i od tego zacznę swoje prace - wyjaśnia Tomasz Bobin. - Czasu jest niewiele bo umowę z ministrem mam podpisaną do 27 maja. W międzyczasie rozpoczniemy również poszukiwanie kadr. Duża część pracowników, szczególnie tych z kapitanatów i bosmanatów portów czy placówek portowych przejdzie z automatu z Urzędów Morskich w Szczecinie i Gdyni. Będziemy musieli jednak zatrudnić nowe osoby do kard, księgowości. No i znaleźć kierownictwo urzędu. Chciałbym aby nowy dyrektor był już znany pod koniec kwietnia. Tak, abyśmy jeszcze przez miesiąc wspólnie pracowali.
Bobin w rozmowach przekonuje, że sam nie będzie ubiegał się o fotel dyrektora. Jednocześnie przyznaje, że trzeba będzie zastanowić się mocno nad działaniami, którymi zajmie się Urząd Morski w Słupsku. W ciągu ostatnich sześciu lat wiele zmieniło się na środkowym wybrzeżu. Chodzi szczególnie o morską energetykę wiatrową. Porty środkowego wybrzeża stały się bowiem ważnym elementem tej części gospodarki.
- Prowadzonych jest wiele inwestycji w portach i musimy zrobić wszystko, aby zostały płynnie i bez problemów zakończone - dodaje pełnomocnik.
Urząd Morski w Słupsku będzie wydzielony z Urzędów Morskich w Gdyni i Szczecinie. Swoim obszarem obejmie porty morskie Kołobrzeg, Darłowo Ustkę i Łebę oraz przystanie rybackie znajdujące się między tymi portami. Szacuje się, że przywrócenie będzie kosztowało Skarb Państwa dodatkowe 10 mln zł, reszta pieniędzy będzie przesunięta z Urzędów Morskich w Gdyni i Szczecinie.

























Napisz komentarz
Komentarze