Decyzja sądu w Gdańsku: Skarga oddalona, rozstrzygnięcie nieprawomocne
Sędziowie we wtorek, 2 marca odrzucili skargę, którą wobec miasta Gdańska złożyła fundacja Kai Godek, znana z działań przeciwko dopuszczalności przerywania ciąży. W ocenie sądu, miejska decyzja o zakończeniu zgromadzenia pod szpitalem na Zaspie była zgodna z obowiązującymi przepisami i podyktowana koniecznością zapewnienia porządku publicznego.
Fundacja Widzialne: Krok w stronę ochrony praw pacjentek i pacjentów
Według Fundacji Widzialne, decyzja gdańskiego sądu to ważny krok w stronę realnej ochrony praw pacjentek i pacjentów w Polsce.
Odbywające się cyklicznie zgromadzenia Fundacji Życie i Rodzina godzą w bezpieczeństwo osób przebywających w szpitalach i stygmatyzują kobiety, które przerywają ciążę, choć w polskim systemie ochrony zdrowia dzieje się to niezmiernie rzadko. Nasze prawo aborcyjne jest jednym z najbardziej restrykcyjnych praw w Europie, system kompletnie nie wspiera osób, które chcą przerwać ciążę.
Oświadczenie Fundacji Widzialne.
Kontrowersje wokół pikiet. Zarzuty i kontekst prawny
Demonstracje przed szpitalem na Zaspie wzbudziły spore kontrowersje. Ze strony fundacji Kai Godek pojawiły się m.in. oskarżenia dotyczące rzekomego wykonywania zabiegów z użyciem chlorku potasu.
Warto przypomnieć, że przerywanie ciąży w Polsce jest dopuszczalne prawnie w ściśle określonych przypadkach.
– Organizacje antyaborcyjne mają obsesję na tym punkcie, bo chcą całkowitego zakazu, dlatego terroryzują szpitale wykonujące legalne zabiegi – komentują przedstawiciele kolektywu Legalna Aborcja.
Styczniowa demonstracja antyaborcyjna – jak wskazali lekarze pełniący tego dnia dyżur – powodowała istotny dyskomfort psychiczny personelu, co mogło bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo udzielanych świadczeń. Choć prawo nie umożliwia automatycznego zakazu zgromadzenia przed jego rozpoczęciem, to w trakcie trwania manifestacji miały miejsce naruszenia przepisów, które uzasadniały interwencję.
Aleksandra Dulkiewicz: Prawo do protestu „tak”, ale w granicach przepisów
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przypomniała, że prawo do wyrażania poglądów jest fundamentalnym elementem społeczeństwa obywatelskiego.
W Gdańsku każdy ma prawo demonstrować, o ile przestrzega zasad określonych w ustawie o zgromadzeniach i innych regulacjach.
Aleksandra Dulkiewicz / prezydent Gdańska
Fundacja Kai Godek zapowiada zaskarżenie wyroku i kolejny protest
Postanowienie sądu nie pozostało również bez komentarza środowisk pro-life. Kaja Godek na platformie X skwitowała decyzję krótko:
– Najbardziej mnie rozbraja, że oni naprawdę myślą, że takimi ruchami usuną obrońców życia spod tego abortorium… – napisała.
Natomiast Fundacja Życie i Rodzina w poście na Facebooku stwierdziła, że sędzia wydający postanowienie „opowiedział się za tłumieniem konstytucyjnych wolności – słowa, zgromadzeń i praktyk religijnych i uznał, że rozwiązanie zgromadzenia prolife na Zaspie w styczniu br. było ok”. Organizatorzy protestu antyaborcyjnego już zapowiedzieli zaskarżenie wyroku.
Fundacja Kai Godek nie może również zrozumieć, jak hasło „aborterzy do więzienia” jest „treścią zakłócającą spokój w szpitalu”.
– Rozumiecie Państwo? Jak facet wbija dzieciakowi żywcem igłę w serce i wpompowuje truciznę, to ma mieć spokój, a nie że ktoś mu mówi, że za zbrodnię powinno być więzienie! – nie kryją emocji przedstawiciele fundacji.
Jednocześnie szpital na Zaspie powinien przygotować się na kolejne zgromadzenie. Już 15 marca o godz. 12, ponownie mają się zebrać przeciwny aborcji, aby wspólnie odmawiać różaniec.

























Napisz komentarz
Komentarze