Ustka: Koparka wydobyta z wody po wypadku na budowie
Do zdarzenia doszło w sobotę, 14 marca, w godzinach porannych. Koparka, która pracowała na terenie budowy falochronu wschodniego w Ustce zsunęła się do głębokiego wykopu, który był wypełniony wodą. Głębokość była na tyle duża, że koparka całkowicie znalazła się pod jej powierzchnią.
W chwili wypadku w kabinie znajdował się operator maszyny, który tylko dzięki refleksowi swojego kolegi przeżył wypadek. Okazało się, że miał problemy z wydostaniem się spod wody. Jego kolega w ostatniej chwili rozbił tylną szybę w kabinie i pomógł operatorowi się wydostać. Obaj, z obawami wyziębienia, trafili później do słupskiego szpitala.
WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Wypadek w porcie w Ustce. Koparka wpadła do wody!
Trwa wyjaśnianie przyczyn wypadku
Teraz koparkę, przy pomocy dźwigu i ciężkiego sprzętu, udało się wydobyć. Przyczyny wypadku bada nadal policja.
- Cały czas prowadzimy postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. To standardowa procedura przy tego rodzaju wypadkach - mówi podkomisarz Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.
Wiadomo, że sprawą nie zajmuje się Państwowa Inspekcja Pracy, co w rozmowie telefonicznej potwierdził nam jeden z pracowników inspekcji.

























Napisz komentarz
Komentarze