Oprócz Szymańskiego srebro zdobyła Natalia Bukowiecka na dystansie 400 metrów, natomiast sztafeta mieszana, po skutecznym proteście, sięgnęła po brązowy medal.
Największe powody do dumy mają kibice na Pomorzu, a zwłaszcza w Sopocie. Jakub Szymański, jako zawodnik SKLA Sopot, potwierdził przynależność do światowej czołówki płotkarzy i sięgnął po upragnione złoto. Do Torunia przyjechał jako jeden z trzech zawodników legitymujących się najlepszymi wynikami sezonu na świecie i nie zawiódł oczekiwań.
Już w eliminacjach Szymański kontrolował sytuację. Wygrał swój bieg z czasem 7.50, który był czwartym wynikiem tej fazy rywalizacji i zapewnił mu korzystne rozstawienie w półfinale. W kolejnym etapie zawodów reprezentant SKLA Sopot znacząco przyspieszył - uzyskał 7.43, wygrał swój półfinał i awansował do decydującego biegu z drugim czasem, ustępując jedynie Amerykaninowi Treyowi Cunninghamowi (7.35).
Finał był popisem formy polskiego płotkarza. Jakub Szymański, odniósł swoje 14. zwycięstwo w sezonie, triumfując z czasem 7.40. Rywalizacja była wymagająca, mimo że tuż przed startem z udziału w finale wycofał się jeden ze współliderów światowych tabel - Dylan Beard. Drugie miejsce zajął Hiszpan Enrique Llopis, ustanawiając rekord kraju (7.42), a trzeci był Cunningham (7.43).
Warto podkreślić, że wynik 7.37 uzyskany wcześniej przez Szymańskiego jest aktualnym rekordem Polski.


























Napisz komentarz
Komentarze