Festiwal ma dwie odsłony, dwa razy w roku, w momencie zmiany czasu. Rozpocznie się o godz. 19.45 w sobotę, 28 marca i zakończy w niedzielę o 5 rano. Jako pierwsi zadebiutują na festiwalowej scenie Wschody. Zespół tworzy dwójka artystów z Gdańska: Łukasz Płecha i Zuzanna Sikała. Ich muzyka, jak mówią, rodzi się ze spotkania brzmień wiolonczeli oraz instrumentów RAV, które prowadzą między sobą subtelny dialog. To muzyka, która przywołuje skojarzenia z naturą, z momentem odnowy, początku. Powiew świeżości i nadziei. Harmonia.
Koncert otworzy Scenę Główną festiwalu. Czeka nas czterdziestominutowy program. Usłyszymy sześć utworów, m.in. „Brzask” czy „Wodę”.

Łukasz Płecha to muzyk multiinstrumentalista, ale też fizjoterapeuta holistyczny, łączący terapię manualną z technikami muzykoterapeutycznymi. Swoją przygodę z muzyką rozpoczął w piątym roku życia od lekcji gry na pianinie. Absolwent Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Od 2009 roku związany z Trójmiastem. Członek zespołu Euforytmia, składającego się z czterech perkusjonalistów. Współtworzy koncerty relaksacyjne w Esencja - Medycyna Dźwięku. Człowiek kochający wszelkie formy kontaktu z naturą, która jest źródłem jego życiowej energii.
- RAV to nowy i wciąż mało znany instrument, który wyglądem przypomina nieco bardziej rozpowszechnionego handpana, pierwsze handpany powstały w 2000 roku. Jest instrumentem perkusyjnym, na którym gra się palcami lub pałkami, dającym długi, hipnotyzujący pogłos – mówi Łukasz Płecha. - RAV to częstotliwości, barwa, która niesie ukojenie. Kiedy pierwszy raz usłyszałem go na żywo, od razu chciałem na nim zagrać, to brzmienie niepodobne do niczego innego. Wciągnęło mnie kompletnie! Jak w muzykoterapii, mniej znaczy więcej, tak i tu, ograniczona liczba dźwięków budzi kreatywność. Od początku czułem, że znakomitym partnerem dla RAV będzie wiolonczela. Tak poznałem Zuzię. A gdy zaczęliśmy grać, nie potrzeba było ani słów, ani nut. Po prostu popłynęło… Kompozycje te powstawały z naturalnej potrzeby ukojenia, poszukiwania wewnętrznego spokoju, by emocje, które niesie dzień, wyciszyć muzyką. Dlatego to, co gramy to też – w pewnym sensie – koncert relaksacyjny.

Wiolonczelistka Zuzanna Sikała pochodzi z muzycznej rodziny. Ukończyła studia w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy oraz w Gdańsku. W latach 2025-2026 była wiolonczelistką Polskiej Orkiestry Sinfonia Iuventus im. Jerzego Semkowa. Na co dzień można ją usłyszeć w orkiestrze Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica w Słupsku, w której prowadzi sekcję wiolonczel. Kocha podróże, spacery nad morzem, psy oraz spotkania z przyjaciółmi.
- Spotkanie z Łukaszem i jego niezwykłym instrumentem było dla mnie ogromnym przeżyciem – mówi Zuzanna Sikała. - Partie wiolonczeli w tym projekcie są improwizowane, co przyznam, stanowiło wyzwanie, ale też dało ogromną satysfakcję. Nowe doświadczenie. Wszystkie nasze próby rejestrowaliśmy, i co ciekawe, najpełniej brzmieniowo wypadło pierwsze nagranie… Grałam tak, jak czułam. Nasza muzyczna rozmowa potoczyła się naturalnie, w pełnej harmonii. To, w jakimś sensie, idea projektu Wschody.
- 28 marca, godz. 19.45. Koncert zespołu Wschody na otwarcie festiwalu Strefy Czasowe, Klub Svera w Gdyni, Plac Konstytucji 2.
- Szczegóły: FB Strefy Czasowe
























Napisz komentarz
Komentarze