Reklama
PATRONAT

Pawlikowska-Jasnorzewska i Słonimski zabrzmią śpiewająco. Mamy wejściówki!

Tworzenie muzyki do tekstów klasyków wymaga pewnej pokory. Poza tym, nie można z nimi negocjować zmian w refrenie – mówi Marcin Nierubiec, autor muzyki do wierszy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Antoniego Słonimskiego. Już we wtorek, 31 marca w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbędzie się wyjątkowy koncert „Między wierszami” poświęcony twórczości tych dwojga wybitnych poetów. Dla czytelników mamy wejściówki!
Marcin Nierubiec:
Marcin Nierubiec: Ja jestem ze starej szkoły. Dla mnie w piosence zawsze najważniejsza jest melodia

Autor: Michał Ignar

Między wierszami” w Gdańsku. Koncert poświęcony Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Antoniemu Słonimskiemu

Dwie ważne literacko rocznice przypadły w ubiegłym roku. Minęło 130 lat od urodzin wybitnego poety, publicysty i krytyka literackiego Antoniego Słonimskiego oraz 80 lat od śmierci jednej z największych polskich poetek – Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej. Z tej okazji, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ogłosił 2025 Rokiem Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej oraz Antoniego Słonimskiego.

Dla miłośników twórczości obojga poetów mamy nie lada gratkę. 

  • We wtorek, 31 marca w Europejskim Centrum Solidarności odbędzie się koncert „Między wierszami”, który wypełnią piosenki skomponowane do ich wierszy.

Marcin Nierubiec skomponował muzykę do wierszy klasyków

Muzykę, specjalnie na tę okoliczność, napisał Marcin Nierubiec, którego kompozycje mają lub mieli w swoim repertuarze tacy artyści, jak: Maryla Rodowicz, Krzysztof Krawczyk, Jerzy Połomski, Bogdan Łazuka, Michał Bajor, Doda czy Norbi.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i Antoni Słonimski – poetycka bliskość bez romansu. „Lubili się, ale nic więcej”

– Pawlikowska-Jasnorzewska to jest poezja bardzo kobieca, liryczna i zmysłowa. Pamiętamy jej słynny tomik „Dancing”, który wcześniej był m.in. interpretowany przez Krystynę Jandę. Z kolei Antoni Słonimski wydaje się być typem trochę wycofanego intelektualisty. Natomiast, o czym nie wszyscy wiedzą, w młodości miał on bardzo burzliwe życie uczuciowe. A przy okazji pisał piękne liryki i wiersze miłosne, które też zabrzmią na tym koncercie – mówi Marcin Nierubiec w rozmowie z „Zawsze Pomorze”.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i Antoni Słonimski znali się osobiście, jako że ona poruszała się w środowisku Skamandrytów, którego on był jednym z filarów. Często odwiedzała kawiarnię „Małą Ziemiańską”, w której przesiadywali najsłynniejsi poeci dwudziestolecia międzywojennego. 

Zaś w czasie wojny oboje znaleźli się w Wielkiej Brytanii, gdzie utrzymywali kontakt aż do przedwczesnej śmierci poetki w lipcu 1945 roku, którą Antoni Słonimski mocno przeżył. Był autorem przedmowy do pierwszego pośmiertnego wydania jej wierszy.

Cenili się, szanowali, choć on w swoich felietonach bywał czasem w stosunku do niej złośliwy. Co nie zmienia faktu, że prywatnie bardzo się lubili, choć – jak zaznacza Marcin Nierubiec – romansu ze sobą nigdy nie mieli. Może szkoda, bo nadałoby to jubileuszowemu spektaklowi dodatkowy wymiar.

Muzyka do poezji wymaga pokory. Z klasykami się nie dyskutuje

Marcin Nierubiec, który ma na swoim koncie m.in. piosenki do wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, podkreśla, że tworzenie muzyki do tekstów klasyków wymaga pewnej pokory. Poza tym, ze współczesnymi, żyjącymi autorami można negocjować pewne zmiany w tekście, które dopasują go do linii melodycznej. 

– Tutaj tej możliwości, niestety, nie miałem. Starałem się więc jak najmniej ingerować w tekst. Czasem są jakieś minimalne zmiany, ale to naprawdę kosmetyka. Natomiast w dwóch przypadkach, jeśli chodzi o Pawlikowską-Jasnorzewską, która stosowała bardzo często krótkie formy, prawie haiku, połączyliśmy w jeden utwór dwa wiersze o podobnej tematyce – mówi Marcin Nierubiec.

Przedwojenne inspiracje i nowoczesne aranżacje. Lata 30. XX i 20. XXI wieku

Kompozytor przyznaje, że chcąc przybliżyć te utwory młodszej publiczności, starał się popatrzeć na nie z perspektywy roku 2025. Czy to oznacza, że w sferze muzycznej też będzie nowocześnie, bez nostalgicznych odwołań do „lat dwudziestych, lat trzydziestych”? Tu jest różnie. 

W „Dancingu” pojawią się motywy latynoamerykańskie, które zdecydowanie nie były popularne w międzywojniu. Natomiast „Gwiazdy spadające” w rytmie tanga to będzie już wyraźny ukłon w stronę lat 30. Podobnie jak „Nigdy w oczy nie spojrzę kobiecie”, w którym kompozytor starał się zawrzeć całą swoją miłość do przedwojennych kabarecików.

Ale pojawią się także bardzo nowoczesne utwory, co do których nikt nie będzie mieć wątpliwości, że powstały teraz. Przed wojną takich form i aranżacji nie stosowano.

Jakie wiersze wybrano do koncertu „Między wierszami”?

Pisząc piosenki do wierszy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Antoniego Słonimskiego, Marcin Nierubiec złamał swoją zasadę, w myśl której stara się układać melodię pod konkretnego wykonawcę. W tym wypadku, jak mówi, najpierw wybierał wiersze, „idąc za głosem serca”, czyli stawiając na te, które go inspirowały muzycznie, które miały wyraźny rytm, melodię, które można było jak najłatwiej udźwiękowić. Drugie kryterium to była popularność, a w zasadzie jej brak. Krótko mówiąc wybierał te, które są mniej znane. 

Stąd nie usłyszymy na koncercie słynnego „Alarmu” Antoniego Słonimskiego czy „Miłości” Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.

Kto wystąpi na koncercie „Między wierszami” w Gdańsku? Duet jednak będzie

Wykonawcy zostali wybrani wspólnie z organizatorami i reżyserką tego spektaklu Beatą Harasimowicz, gdy kompozycje były już gotowe. Marcin Nierubiec jest bardzo zadowolony z tego wyboru.

– Cieszę się, ponieważ mamy Natalię Niemen, z którą spotykam się po raz kolejny na swojej drodze artystycznej. Jest to wokalistka o wielkim, wspaniałym głosie – wylicza. – Są też Józefina Lubieniecka, była wokalistka Varius Manx, która z powodzeniem robi karierę solową. Kasia Dereń, która jest fantastyczną wokalistką o bardzo mocnym, ciekawym głosie. Mamy Annę Jurksztowicz, dla której napisałem piosenkę „Varsovie” do tekstu Jacka Cygana. Jest też Maja Gadzińska z Teatru Muzycznego w Gdyni, z którą zawodowo spotykam się po raz pierwszy. 

– A jeśli chodzi o mężczyzn, to jest Grzegorz Wilk, z którym pracuję od wielu lat. Jest też Filip Lato, z którym od dawna się koleguję. Mamy wreszcie młodego, zdolnego Staśka Kukulskiego, któremu bardzo kibicuję i który w zeszłym roku wygrał nagrodę publiczności na koncercie debiutów festiwalu w Opolu – dodaje Marcin Nierubiec.

Kto poprowadzi koncert w Europejskim Centrum Solidarności?

W programie koncertu, który poprowadzą Marcel Sabat, aktor znany z takich filmów, jak „Kamienie na szaniec” czy „Kamerdyner”, oraz Magda Kasperowicz, dziennikarka radiowa, wiersze Antoniego Słonimskiego i Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej nie będą dzielone na osobne bloki, ale mają się swobodnie przeplatać. 

Na koniec zaś pojawi się duet. Jaki? Na razie to niespodzianka.

Wejściówki na koncert „Między wierszami” w Gdańsku. Jak je zdobyć?

Koncert powstał dzięki wsparciu i patronatowi: MKiDN, Narodowego Centrum Kultury, Marszałka Sejmu RP, Marszałka Senatu RP, ZAiKS oraz UM w Gdańsku, UM Gdyni, ECS, firmy DGT z Gdańska.

Patronat medialny nad koncertem objęła redakcja „Zawsze Pomorze”.

Wydarzenie ma charakter zamknięty i nie jest prowadzona sprzedaż biletów. Dla naszych Czytelników mamy jednak 10 podwójnych wejściówek na koncert

Otrzymają je osoby, które jako pierwsze prawidłowo odpowiedzą na pytanie: 

  • Jaki był literacki pseudonim siostry Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej?

Odpowiedzi prosimy wysłać na adres: [email protected]. W temacie wiadomości trzeba wpisać: „Konkurs – Między wierszami”.

Retransmisja koncertu „Między wierszami” w TVP Kultura

Retransmisję koncertu „Między wierszami” będzie można obejrzeć 2 maja w TVP Kultura.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama