Burmistrz Chojnic zawiadamia prokuraturę po kłótni radnych w bibliotece

Nieprzyjęte przeprosiny, oświadczenia klubów potępiające zachowanie radnego oraz złożenie zawiadomienia do prokuratury przez burmistrza Chojnic – to efekty niedawnego spotkania radnych w chojnickiej bibliotece, podczas którego doszło do słownego „spięcia” między dwoma członkami Rady Miejskiej w Chojnicach.
radni
Do scysji między radnymi doszło w bibliotece. Część została nagrana i trafiła do mediów społecznościowych

Autor: Screen z nagrania wideo

Awantura chojnickich radnych w bibliotece

W Chojnicach nie milkną echa wydarzeń z połowy marca, kiedy to podczas spotkania w Miejskiej Bibliotece Publicznej radny Kamil Kaczmarek słownie zaatakował wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Jana Koperskiego, wyzywając go od - tu cytat - sprzedajnej szui, zakały rodziny, zakłamanej mendy, prostaczka i chama. Stało się to tuż po tym, jak radny Koperski zasugerował, że Kaczmarek powinien udać się do psychiatry. A ten uznał to za skrajną prowokację i nie pozostał mu dłużny. 

Jak tłumaczył po fakcie radny Kaczmarek, postąpił tak, bo już wcześniej miał być obrażany, m.in. przez wiceburmistrza Chojnic. 

- Nie wyobrażam sobie, by kolejny raz ktoś utrudniał mi wykonywanie mandatu radnego. I nie będzie już z mojej strony parlamentarnego języka w takich sytuacjach. Nie cofam żadnego wypowiedzianego słowa. Miało być mocno i stanowczo, gdyż jako radni opozycji wciąż jesteśmy obrażani, znieważani i wobec nas są stosowane różne zaczepki. Trzeba postawić temu granicę - skomentował „Zawsze Pomorze” radny Kamil Kaczmarek. 

Radny Jan Koperski również nie wycofał się ze swoich słów, a w rozmowie z nami stwierdził, że od dłuższego czasu obserwuje zachowanie radnego Kaczmarka i choć nie jest lekarzem, to coraz bardziej jest przekonany, że może on mieć jakąś jednostkę chorobową i potrzebować konsultacji u specjalisty.

- Może niektórym podobać się to, jak on się zachowuje, ale dla mnie to nie jest normalne zachowanie - skomentował w rozmowie z "Zawsze Pomorze" radny Jan Koperski.

Oświadczenia klubów 

Sprawa wydarzeń z biblioteki wróciła podczas XX sesji Rady Miejskiej w Chojnicach. Zaczęło się od oświadczeń klubów. Radna Renata Dąbrowska z klubu Program 2029, związanego z burmistrzem Arseniuszem Finsterem, potępiła zachowanie Kamila Kaczmarka, uznając zdarzenie w bibliotece za "skandaliczne, niedopuszczalne i godzące w powagę samorządu". 

- Publiczne znieważanie, używanie wulgarnych i obraźliwych określeń, a także naruszenie nietykalności cielesnej radnego pełniącego obowiązki służbowe to czyny haniebne, które nie mogą być w żaden sposób usprawiedliwiane ani relatywizowane – czytamy w oświadczeniu. - Z całą mocą podkreślamy: takie zachowanie jest kompromitacją nie tylko osoby radnego Kamila Kaczmarka, ale godzi również w autorytet całej Rady Miejskiej oraz wizerunek samorządu miasta Chojnice. Zarejestrowanie całego zdarzenia w postaci nagrania wideo oraz bezstronne notatki służbowe pracowników biblioteki publicznej nie pozostawiają żadnych wątpliwości, iż winę za zaistniałą sytuację ponosi wyłącznie radny Kamil Kaczmarek.

Radna Dąbrowska zażądała natychmiastowych publicznych przeprosin Jana Koperskiego, wycofania się radnego Kaczmarka z życia publicznego do czasu wyjaśnienia sprawy oraz poniesienia przez niego pełnych konsekwencji prawnych i politycznych.

W imieniu klubu radnych Koalicji Obywatelskiej radny Andrzej Plata także wyraził sprzeciw wobec zachowań naruszających wzajemny szacunek i obniżających standardy debaty. 

- Spór polityczny jest naturalnym elementem życia samorządowego. Różnica poglądów, odmienne stanowiska i ostra wymiana argumentów są wpisane w istotę demokracji. Nie może być jednak zgody na to, aby spór polityczny przeradzał się w agresję, pogardę, personalne uszczypliwości czy działania prowadzące do eskalacji konfliktu. Mandat radnego zobowiązuje nie tylko do reprezentowania swoich poglądów, ale również do odpowiedzialności za słowo, formę debaty oraz sposób traktowania innych uczestników życia publicznego – powiedział radny Andrzej Plata. - Apelujemy również o odejście od sporów personalnych i skoncentrowanie się na rzetelnej pracy na rzecz Chojnic oraz ich mieszkańców. 

Przeprosiny nie zostały przyjęte

Głos w dyskusji zabrał także radny Jan Koperski, przytaczając treść przeprosin, jakie wysłał mu radny Kaczmarek. Koperski potwierdził, że tych przeprosin nie przyjął, bo nie akceptuje formy, w której sprawca agresji próbuje modyfikować przebieg zdarzeń (m.in. zaprzeczając faktowi rozkruszenia ciastka nad jego głową).

- Nie mogę zgodzić się na przyjęcie przeprosin, które w istocie wymagają ode mnie akceptacji przekazu niezgodnego z rzeczywistością. Pan radny w swoich przeprosinach w części wprost zaprzecza faktom, które miały miejsce i które widziało wielu świadków – oświadczył Jan Koperski.

Spór o... ciastko

Radny Kamil Kaczmarek, odpowiadając na oświadczenie radnego Koperskiego, podtrzymał swoją wersję wydarzeń. Potwierdził, że jego wybuch i użycie takich słów było reakcją na wielomiesięczne upokorzenia i wyzwiska ze strony radnych koalicji rządzącej, którzy mieli go nazywać „idiotą” lub sugerować chorobę psychiczną. Ale nie przyznał się do rozkruszenia ciastka nad głową i wrzucenia resztek do kawy. I dodał, że gdyby rzeczywiście to zrobił, to również by za to przeprosił. 

Opozycja broni radnego

Kaczmarek przyznał też, że nie uchyla się od odpowiedzialności. W obronie radnego Kaczmarka stanęli również opozycyjni radni Marzena Osowicka i Zdzisław Januszewski uznając, że to Jan Koperski swoim zachowaniem wywołał i sprowokował całą sytuację w bibliotece, a sesja stała się teraz miejscem sądu nad radnym Kaczmarkiem. Radni zastanawiali się również, dlaczego nie było reakcji rady, gdy to oni stawali się obiektem słownych ataków.

Sprawa z biblioteki nie została wyjaśniona, a może mieć swój ciąg dalszy w sądzie, ponieważ burmistrz Chojnic Arseniusz Finster złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Chojnicach o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Burmistrz powołał się na kilka artykułów:

  • art. 304 § 2 KPK: obowiązek instytucji i funkcjonariuszy publicznych do niezwłocznego zawiadomienia o przestępstwie ściganym z urzędu.
  • art. 222 § 1 KK: naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.
  • art. 226 § 1 KK: znieważenie funkcjonariusza publicznego.
  • art. 224 § 2 KK: wywieranie wpływu na czynności urzędowe organu państwowego lub funkcjonariusza (np. przemocą lub groźbą).
  • art. 11 § 2 KK: kumulatywny zbieg przepisów (sytuacja, gdy jeden czyn wyczerpuje znamiona kilku artykułów jednocześnie).
  • art. 115 § 13 pkt 2 KK: przepis definiujący radnego jako funkcjonariusza publicznego.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze