Nowa murawa na Stadionie Miejskim w Gdyni
Proces wymiany nawierzchni był przedsięwzięciem wymagającym ogromnej precyzji i logistyki. Z boiska usunięto około 750 ton starej darni i ziemi, co przełożyło się na blisko 30 transportów ciężarowych.
Kluczowym etapem było zdjęcie warstwy o grubości 6-7 cm, czyli tak, aby nie naruszyć systemu podgrzewania murawy. Następnie na odpowiednio przygotowane podłoże trafiło 15 transportów świeżej trawy. Każdy z nich dostarczył dziesiątki rolek, co łącznie dało niemal 8000 m² nowej nawierzchni - mówi Paweł Brutel, dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu.
Efektem jest płyta boiska spełniająca wysokie normy jakościowe, porównywalne z obiektami Bundesligi. Nową murawę sprowadzono z hodowli pod Hamburgiem.
CZYTAJ TAKŻE: Dariusz Banasik nowym trenerem Arki Gdynia. Szkoleniowiec wraca do ekstraklasy
Dlaczego wynieniono murawę?
Decyzja o wymianie murawy nie była przypadkowa. Zimowe warunki atmosferyczne - długotrwałe mrozy i zalegający śnieg - doprowadziły do osłabienia systemu korzeniowego trawy i uniemożliwiły jej prawidłową regenerację.
Pomimo zastosowania szeregu zabiegów pielęgnacyjnych, takich jak podgrzewanie, nawożenie czy stosowanie włóknin ochronnych, boisko nie odzyskało wymaganej jakości. W konsekwencji zdecydowano się na kompleksową wymianę nawierzchni.
Całkowity koszt inwestycji wyniósł niespełna milion złotych i został pokryty przez Gdyńskie Centrum Sportu.
PRZECZYTAJ TEŻ: Arka Gdynia ukarana przez Komisję Ligi. Ponad 70 tys. zł kary po dwóch meczachJ TEŻ:
Po ułożeniu murawy rozpoczęto intensywne zabiegi pielęgnacyjne - m.in. nawożenie, nawadnianie oraz zabezpieczenie przed spadkami temperatur - aby system korzeniowy jak najszybciej zintegrował się z podłożem.
"Debiut" murawy podczas meczu Arki Gdynia
Nowa murawa „zadebiutuje” już 7 kwietnia podczas meczu Arki Gdynia z Zagłębiem Lubin. Spotkanie to symbolicznie rozpocznie decydującą fazę sezonu, w której każdy punkt może mieć kluczowe znaczenie dla losów gdyńskiej drużyny.





















Napisz komentarz
Komentarze