Stocznia Cesarska sprzedana. Kontrowersje wokół przyszłości Młodego Miasta

Tereny Stoczni Cesarskiej zostały sprzedane za około 550 mln zł. Nowym właścicielem została spółka Develia. Niby transakcja jakich wiele. Mogłoby się wydawać, że to kolejne przejęcie terenu, ale okazuje się, że wśród obserwatorów rozwoju miasta i środowisk urbanistycznych nie jest ono postrzegane pozytywnie.
Stocznia Cesarska sprzedana. Kontrowersje wokół przyszłości Młodego Miasta
Takie plany przekształcenia Stoczni Cesarskiej przedstawiano dwa lata temu. Jak bardzo dędzie się od nich różnić wizja nowego inwestora?

Autor: Stocznia Cesarska Development

Koniec zagranicznej wizji Młodego Miasta

Za rozwój tego fragmentu Młodego Miasta do momentu sprzedaży odpowiadały belgijskie firmy Alides i Revive. To właśnie one rozpoczęły proces planistyczny od otwartego konkursu, w którym wybrano renomowaną duńską pracownię Henning Larsen do przygotowania masterplanu dla całego obszaru.

W projekt zaangażowane były także młode, lokalne biura, jak Roark Studio czy A2P2 architecture & planning. W ostatnich latach zrealizowano również konkretne działania rewitalizacyjne - m.in. remont historycznych budynków Dyrekcji i Straży Pożarnej oraz przygotowanie pierwszego nowego kwartału zabudowy.

Krytyka ze strony środowisk urbanistycznych

Decyzja o sprzedaży spotkała się jednak z ostrą reakcją środowisk zajmujących się rozwojem urbanistycznym. Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej (FRAG) w swoim komentarzu w mediach społecznościowych nie kryje rozczarowania, wskazując, że miasto traci „potencjalnie najlepszego inwestora w historii Młodego Miasta”.

Szczególne obawy budzi wybór nowego właściciela. Develia, wcześniej działająca jako LC Corp, jest według krytyków kojarzona z mniej udanymi realizacjami, takimi jak Bastion Wałowa. Zdaniem FRAG, zmiana inwestora może oznaczać odejście od dotychczasowych standardów jakości i wizji urbanistycznej.

Zarzuty wobec władz i konserwatora

W komentarzu stowarzyszenia pojawiają się także poważniejsze zarzuty dotyczące przebiegu całego procesu inwestycyjnego w ostatnich latach. Według autorów, rozwój Stoczni Cesarskiej był wielokrotnie blokowany przez działania administracyjne, w tym decyzje konserwatorskie oraz - jak sugerują - nieformalne naciski dotyczące wyboru pracowni architektonicznych.

FRAG zwraca uwagę na brak zaangażowania przedstawicieli instytucji publicznych w kluczowych momentach procesu planistycznego, opisując sytuacje, w których podczas spotkań miejsca przeznaczone dla reprezentantów władz miasta i służb konserwatorskich pozostawały puste podczas spotkań projektowych.

Nadzieja mimo niepewności

Mimo krytycznej oceny sytuacji, środowisko urbanistyczne pozostawia pewną przestrzeń dla ostrożnego optymizmu. Kluczowe będzie to, czy nowy inwestor zdecyduje się kontynuować wypracowane przez lata koncepcje oraz zachować zaangażowany dotąd zespół ekspertów.

W opinii komentatorów, przejęcie tak prestiżowego obszaru może być dla Develii szansą na zmianę wizerunku i dołączenie do grona najbardziej cenionych deweloperów w kraju. Warunkiem będzie jednak utrzymanie wysokich standardów architektonicznych i urbanistycznych, które dotąd stanowiły fundament projektu Stoczni Cesarskiej.

Może być o to jednak trudno, ponieważ deweloper zapowiada budowę co najmniej trzech tysięcy mieszkań, co już niejako wskazuje, że dotychczasowa wizja Młodego Miasta zostanie wyrzucona do kosza. Pierwsze inwestycje nowego właściciela terenu mają ruszyć w przyszłym roku.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze