Dziewięć ataków na dom i zniszczony grobowiec byłego burmistrza Łeby
– Mój dom już dziewięć razy był wymazany kwasem masłowym i pomalowany różnego rodzaju farbami – wylicza Andrzej Strzechmiński, były burmistrz Łeby. – Grobowiec mojej rodziny wielokrotnie oblewano farbą i zniszczono. Dwa razy zgłaszałem już sprawę na policję. Pierwsze postępowanie zostało niestety umorzone. Drugie jest w trakcie, ale nie wiem, czy coś z tego wyjdzie. Dlatego podjąłem decyzję i sam wyznaczyłem nagrodę za wskazanie osób, które dopuszczają się takich wandalizmów.
Zemsta za decyzje byłego burmistrza? Andrzej Strzechmiński wskazuje możliwy motyw
Andrzej Strzechmiński powiedział nam, że ten wandalizm to najprawdopodobniej zemsta za decyzje, które podejmował jeszcze jako burmistrz miasta.
– Chodziło mi zawsze o dobro miasta, a to nie zawsze było w zgodzie z ludźmi, którzy chcieli nielegalnie na tym mieście zarabiać. Jeżeli jednak ktoś ma pretensje do moich decyzji, to niech mi to powie, a nie zastrasza moich bliskich lub niszczy nasz rodzinny grobowiec – dodaje.






















Napisz komentarz
Komentarze