Reklama

Dyrektorka przedszkola i żłobka z Człuchowa usłyszała zarzut oszustwa znacznej wartości

Roksana B. przez blisko rok wprowadzała w błąd urzędników, wykazując te same dzieci jednocześnie w przedszkolu i żłobku. Mechanizm ten pozwolił jej pobrać z budżetu miasta dodatkowo ponad 217 tysięcy złotych. 41-latka przyznała się do winy i oddała całą kwotę.
zabawki

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Sprawa swój początek miała w lipcu ubiegłego roku. To wtedy burmistrz Człuchowa Ryszard Szybajło złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, ponieważ. analiza dokumentów finansowych tel placówki wzbudziła poważne wątpliwości magistratu.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Człuchowie potwierdziło, że w okresie od września 2024 do czerwca 2025 roku Roksana B. regularnie przedkładała w Urzędzie Miejskim nierzetelną dokumentację. Jako dyrektorka prowadząca przedszkole i żłobek, wpisywała te same dzieci na listy obu placówek. Dzięki temu na tych samych podopiecznych pobierała podwójne dotacje oświatowe. 

- W ciągu dziesięciu miesięcy z kasy gminy wypłynęło bezprawnie dokładnie 217 tys. zł. Prokuratura zakwalifikowała tę kwotę jako mienie znacznej wartości – informuje Prokuratura Okręgowa w Słupska.

Roksana B. usłyszała zarzut oszustwa dotyczącego mienia znacznej wartości. 41-latka przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia. Co istotne w tej sprawie, kobieta wykazała czynną skruchę – jeszcze przed skierowaniem aktu oskarżenia do sądu zwróciła Urzędowi Miasta całą nienależnie pobraną kwotę.

- Biorąc pod uwagę postawę oskarżonej, jej wcześniejszą niekaralność oraz fakt naprawienia szkody w całości, prokurator zdecydował się na skierowanie wniosku o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy – informuje prokuratura.

Choć za oszustwo przy mieniu znacznej wartości grozi surowa kara – nawet do 10 lat pozbawienia wolności – postawa Roksany B. pozwoliła prokuraturze na zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary. W skierowanym do Sądu Okręgowego w Słupsku wniosku prokurator zaproponował karę grzywny w wysokości 12 tys. zł. Zdaniem śledczych, taka kara, w połączeniu z faktem, że oskarżona oddała już wyłudzone 217 tysięcy złotych, jest wystarczająca, by osiągnąć cele postępowania i zapobiec podobnym incydentom w przyszłości. Ostateczną decyzję w sprawie zatwierdzenia tego wniosku podejmie słupski sąd.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama