Fałszywy dokument wykrył strażnik Aresztu Śledczego w Słupsku, który kontrolował kobietę na wejściu do budynku.
CZYTAJ TAKŻE: Gdynia: oszukiwali na BLIK-a. Są już w rękach policji
- Cały plan kobiety legł w gruzach, gdy tylko próbowała użyć dokumentu jako autentyczny, pokazując go strażnikowi w areszcie - wyjaśnia młodszy aspirant Amadeusz Galus, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. - Funkcjonariusze Służby Więziennej zaalarmowali policjantów, a ci zatrzymali dokument. Kobieta tłumaczyła się, że na pomysł przerobienia paszportu wpadła jej 67-letnia babcia. Uznała, że bez dokumentu nie będzie mogła odwiedzić swojego partnera, a jej dowód osobisty jest w trakcie wyrabiania.
Przerobienie czy też podrobienie dokumentu jest przestępstwem. Teraz o losie kobiety zadecyduje sąd. Za to przestępstwo grozi nawet 5 lat więzienia.























Napisz komentarz
Komentarze