Nocny zakaz sprzedaży alkoholu będzie wydłużony?
Od 1 czerwca w Warszawie zacznie obowiązywać nocna prohibicja w godzinach 22–6. Podobne ograniczenia funkcjonują już w ponad 170 gminach w całej Polsce.
Trwają prace nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Poselskie projekty zakładają rozszerzenie godzin, w których samorządy mogą zakazywać sprzedaży alkoholu.
Jedna z propozycji zakłada zakaz sprzedaży alkoholu od godz. 22 do 9, a druga od 21 do 9. Rozważane są także dodatkowe ograniczenia, m.in. zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw oraz zaostrzenie przepisów dotyczących reklamy.
CZYTAJ TEŻ: Nocna prohibicja w Chojnicach już obowiązuje. Gmina pójdzie w ślady miasta?
Eksperci: Potrzebne są ograniczenia administracyjne
Były szef PARPA, Krzysztof Brzózka, zapowiada własną inicjatywę w tej sprawie. Podkreśla, że skuteczna polityka alkoholowa wymaga nie tylko edukacji, ale również konkretnych regulacji prawnych.
– Polityka alkoholowa to jest sztuka wojny. Tu się dzieje wiele rzeczy na różnych polach. Nie ma jednego zaklęcia czy ruchu, który spowodowałby, że będziemy trzeźwiejsi, jeśli chodzi o stosunek do alkoholu. Składa się na to wiele elementów: poza edukacją i profilaktyką, o których wszyscy mówią, a są drogie i średnio skuteczne, trzeba wprowadzić w takim kraju jak Polska ograniczenia administracyjne – przekonywał.
Efekty nocnej prohibicji w miastach
Zwolennicy zmian wskazują na pozytywne efekty w gminach, gdzie już obowiązują ograniczenia. W Krakowie odnotowano m.in. spadek interwencji policji o 47 proc. oraz mniejszą liczbę zgłoszeń dotyczących zakłócania porządku.
Nieco mniejsze, ale także spadki, odnotowano we Wrocławiu.
Sprzeciw branży piwowarskiej i rolników
Proponowane zmiany budzą obawy przedsiębiorców. Branża piwowarska i rolnicy wskazują na możliwe negatywne skutki gospodarcze, w tym spadek sprzedaży, problemy dla browarów oraz zagrożenie dla miejsc pracy.























Napisz komentarz
Komentarze