Zielony gigant przy gdańskim nabrzeżu
Barcelona Maersk to statek z przełomowej serii dwupaliwowych jednostek klasy Equinox Mk-II zbudowany w stoczni w Ulsan w Korei Południowej. Na pokład bierze 17 480 TEU, ale jego prawdziwym wyróżnikiem jest napęd. Statek może pływać na zielonym metanolu, a przy pełnych zbiornikach paliwa – o łącznej pojemności 16 000 metrów sześciennych – pokonuje ponad 23 000 mil morskich. Tyle wystarczy na przepłynięcie trasy Azja-Europa w całości.

Maersk szacuje, że zielony metanol obniża emisję gazów cieplarnianych nawet o 90% względem tradycyjnego paliwa. Nieprzypadkowo więc statek trafił właśnie do Gdańska. Baltic Hub konsekwentnie dąży do neutralności klimatycznej do 2050 roku. To było spotkanie dwóch projektów z tą samą filozofią.
Nowe nabrzeże T3
Baltic Hub obsługiwał połączenia oceaniczne z Dalekim Wschodem już wcześniej – ale nowe nabrzeże T3 zmienia skalę tej gry. Oznacza większą przepustowość, regularniejsze zawinięcia i możliwość przyjęcia jednostek, które dotąd omijały Gdańsk ze względu na ograniczenia infrastrukturalne. Teraz Port Gdańsk przyjmuje giganty częściej.
Barcelona Maersk przy T3 to efekt wieloletniej inwestycji wartej niemal 470 mln euro. Nowe nabrzeże ma 717 metrów długości i około 18 metrów głębokości – tyle wystarczy, by przyjąć największe kontenerowce świata. Do jego budowy zużyto ponad 4,3 mln metrów sześciennych piasku.
Gdańsk staje się bramą Europy Środkowej
Zawinięcie Barcelona Maersk nie dzieje się w próżni. Miniony rok był dla terminalu Baltic Hub przełomowy:
- 2 767 287 TEU przeładowanych kontenerów,
- wzrost o niemal jedną czwartą rok do roku,
- w październiku pobity rekord jednorazowego zawinięcia: aż 20 962 TEU na statku OOCL Japan.
Liczby robią wrażenie, ale liczy się też to, co za nimi stoi.
Gdańsk coraz mocniej umacnia się jako logistyczne centrum Europy Środkowo-Wschodniej. Towary z Baltic Hub trafiają koleją do Czech, Słowacji, Węgier, Niemiec, a nawet na Ukrainę. W 2025 roku terminal przyjął ponad 9300 pociągów – o około tysiąca więcej niż rok wcześniej.
T5, farmy wiatrowe i nowe nabrzeża
Gdy T3 działa już pełną parą, w sąsiedztwie rośnie terminal T5 dedykowany obsłudze morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Na 21 hektarach powstaną place montażowe i nabrzeża dla statków instalacyjnych. Gotowość planowana jest na koniec 2026 roku, a dzierżawcami będą PGE oraz Ørsted.
To już nie tylko logistyka kontenerów – Gdańsk staje się bazą dla całej energetyki offshore w regionie.
A co Ty sądzisz o tempie rozwoju Portu Gdańsk? Czy jako mieszkaniec Trójmiasta doceniasz, że to miejsca pracy, a także pieniądze dla regionu? Napisz w komentarzu i podziel się artykułem z kimś, kto uważa, że na Bałtyku nie dzieje się nic ciekawego.
























Napisz komentarz
Komentarze