Reklama

Świadczenia ZUS dla małżeństw jednopłciowych? Polacy wyraźnie podzieleni

Kwestia uznawania w Polsce małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą oraz prawa do świadczeń ZUS wywołuje bardzo duże emocje. Najnowszy sondaż pokazuje, że Polacy są w tej sprawie wyraźnie podzieleni. Po przełomowym wyroku TSUE, który zapadł pół roku temu, rząd nadal w tej sprawie nie zrobił nic.
Świadczenia ZUS dla małżeństw jednopłciowych? Polacy wyraźnie podzieleni
Sondaż IBRiS: Polacy podzieleni ws. świadczeń ZUS dla par jednopłciowych. Spór dotyczy też wyroku TSUE i działań rządu.

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Sondaż: Polacy podzieleni w sprawie małżeństw jednopłciowych i ZUS

Transkrypcja małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą oraz prawo do świadczeń ZUS to tematy, które dzielą zarówno koalicję rządzącą, jak i opinię publiczną. Potwierdza to najnowszy sondaż pracowni IBRiS przeprowadzony na zlecenie "Rzeczpospolitej".

Respondenci zostali zapytani, czy parom jednopłciowym powinny przysługiwać takie same świadczenia z Zakład Ubezpieczeń Społecznych jak małżeństwom heteroseksualnym.

CZYTAJ TEŻ: Historyczny wyrok TSUE. Polska musi uznać małżeństwa jednopłciowe zawarte w UE

Większość Polaków przeciw świadczeniom dla par jednopłciowych

Z badania wynika, że:

  • 50,5 proc. respondentów sprzeciwia się przyznaniu takich świadczeń,
  • 40,8 proc. odpowiedziało „zdecydowanie nie”,
  • 43 proc. badanych popiera takie rozwiązanie,
  • 6,5 proc. nie ma zdania.

Wyniki pokazują wyraźny podział społeczny w tej kwestii.

Wyrok TSUE a sytuacja w Polsce

W listopadzie ubiegłego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że polskie urzędy stanu cywilnego powinny umożliwiać transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych.

Podobne stanowisko zajęły również polskie sądy administracyjne, które wydały już kilka wyroków zgodnych z orzeczeniem TSUE.

Mimo to, jak wskazują media, wciąż brakuje odpowiednich przepisów wykonawczych i wytycznych dla urzędników.

Rząd zwleka z decyzją

Po ogłoszeniu wyroku TSUE premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska wypracuje własne rozwiązania prawne w tej sprawie.

Według doniesień medialnych część rządu rozważa ograniczenie skutków wyroków TSUE. Jak wskazują źródła w administracji, działania mogą zmierzać do odsunięcia decyzji w czasie.

„Rząd, zamiast rozmawiać o tym, jak wykonać wyroki TSUE i NSA w sprawie transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw, pracuje nad ograniczeniem ich skutków – czytamy w OKO.press. – Jak potwierdziliśmy w dwóch źródłach w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz oddzielnie w Ministerstwie Cyfryzacji, resort Marcina Kierwińskiego próbuje zminimalizować skutki przełomowych wyroków dotyczących małżeństw jednopłciowych”.

A w newsletterze serwis komentuje: „Wygląda na to, że część rządu chce przeciągnąć sprawę do końca kadencji albo utopić ją w pseudolegalistycznym urzędniczym pustosłowiu”.

ZUS: Świadczenia możliwe po transkrypcji

ZUS już potwierdził, że jest zobowiązany do uznawania odpisów aktów małżeństwa, sporządzonych przez polskie urzędy stanu cywilnego. Oznacza to, że małżeństwom jednopłciowym będą przysługiwały takie same świadczenia, jak innym małżonkom.

"Nigdy nie zagłosujemy na Donalda Tuska"

Małżeństwo Jakub i Dawid tak skomentowali to, co dzieje się wokół wyroku TSUE, w mediach społecznościowych:

UROCZYŚCIE PRZYSIĘGAMY: nigdy nie zagłosujemy na Donalda Tuska ani na „mniejsze zło”. (…) Przez 8 lat Tusk jeździł po rządzie PiS za nierespektowanie orzeczeń TSUE. Dziś sam jest premierem — i historia mówi mu: sprawdzam. (…) Tusk ucieka od tematu, minister Kierwiński kluczy, a prezydent Trzaskowski, którego urząd w Warszawie powinien zrealizować wyrok  odmawia informacji. To nie jest polityka  to jest kompromitacja. Zamiast powiedzieć: „takie jest prawo, wdrażamy wyrok”, oglądamy kolejny żenujący spektakl unikania odpowiedzialności. To przecież sprawa zwykłych ludzi, którzy się kochają i muszą wyjeżdżać z własnego kraju tylko po to, by być traktowani jak wszyscy inni. (…) Dopóki to się nie zmieni, to my jako małżeństwo zawarte w Portugalii  możemy powtórzyć to jeszcze raz: uroczyście przysięgamy, że nigdy nie zagłosujemy na Donalda Tuska i jego koalicjantów” – czytamy na FB.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama