Reklama

Zgotowali jej piekło. Szokujące ustalenia prokuratury w sprawie śmierci małej Róży

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko opiekunom zastępczym z miejscowości Wrząca pod Słupskiem. Karolina G. oraz Arkadiusz G. są oskarżeni o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad 2,5-letnią Różą, co doprowadziło do jej śmierci, oraz 8-letnim Lucasem. Za popełnione zbrodnie grozi im kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Temida, zdjęcie ilustracyjne
Szokująca śmierć 2,5-letniej Róży we Wrzącej! Opiekunowie zastępczy oskarżeni o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Śmierć w rodzinnym domu dziecka w miejscowości Wrząca

Oskarżeni, 26-letnia Karolina G. i 27-letni Arkadiusz G., prowadzili Rodzinny Dom Dziecka w miejscowości Wrząca pod Słupskiem. Pod ich opieką znajdowało się łącznie ośmioro dzieci – sześcioro małoletnich podopiecznych oraz dwoje biologicznych. Wśród nich – 8-letni Lucas oraz 2,5-letnia Róża.

O tym, że opiekunowie mogą znęcać się nad tą dziewczynką, prokuratorzy dowiedzieli 9 maja 2025 roku. Wtedy Karolina G. i Arkadiusz G. zadzwonili na numer alarmowy, w związku ze złym samopoczuciem Róży spowodowanym jej wcześniejszym oparzeniem. Kiedy ratownicy medyczni rozpoczęli czynności ratunkowe, stwierdzili wczesne cechy śmierci dziecka, mimo to podjęli działania resuscytacyjne.

Po przewiezieniu dziewczynki do szpitala stwierdzono jej zgon. Lekarze, widząc rozległe obrażenia na ciele dziecka, niezwłocznie powiadomili policję.

Przerażające wyniki sekcji zwłok

Po przeprowadzeniu oględzin ciała dziecka, a także po uzyskaniu opinii z przeprowadzonej sekcji zwłok ustalono, że przyczyną śmierci Róży była choroba pooparzeniowa. Dziewczynka miała poparzone aż 80% powierzchni ciała, oparzenia spowodowała gorąca ciecz, najprawdopodobniej woda. Biegli sądowi wskazali na celowe działanie osób trzecich.

Jak doszło do poparzenia?

Podawany przez biegłych mechanizm działania wskazywał na działanie dwóch osób, z których jedna osoba trzymała je za ręce i jednocześnie podtrzymywała głowę, a druga trzymała dziecko za stopy. Biegli wykluczyli możliwość oblania dziecka w pozycji stojącej, siedzącej lub leżącej gorącą wodą w taki sposób, żeby spowodować stwierdzone wyżej oparzenia, oszczędzając przy tym część głowy i rąk.

prok. Paweł Wnuk / rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku

– Ponadto biegły wykluczył, aby oparzenia te powstały w wyniku polewania czy chlapania dziecka gorącym strumieniem wody z kranu lub podczas kąpania dziecka w wannie w sposób typowy. W toku postępowania ustalono, że do poparzenia Róży doszło kilka dni przed jej śmiercią – podał prok. Paweł Wnuk.

Znęcanie się nad 8-letnim Lucasem

Śledztwo wykazało, że Róża nie była jedyną ofiarą pary. Prokuratorzy ustalili, że od lutego do maja 2025 roku oskarżeni regularnie znęcali się fizycznie i psychicznie nad 8-letnim Lucasem. Chłopiec był bity, kopany po całym ciele, szarpany, wyzywany, a także duszony i przygniatany przez opiekunów.

Zarzuty i postawa oskarżonych

Prokuratura Okręgowa w Słupsku zakwalifikowała czyn wobec Róży jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Oskarżeni, przesłuchani w charakterze podejrzanych, przyznali się jedynie do zaniechania udzielenia dziecku natychmiastowej pomocy i przewiezienia do szpitala lub wezwania zespołu ratownictwa medycznego. Natomiast nie przyznawali się w pozostałym zakresie, w tym do włożenia dziecka do gorącej cieczy ani do znęcania się nad małoletnim Lucasem.

prok. Paweł Wnuk / rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku

Tymczasowy areszt i grożąca kara

Karolina G. i Arkadiusz G. przebywają w areszcie tymczasowym od maja 2025 roku. Odpowiedzą za swoje czyny wspólnie i w porozumieniu. Grozi im kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama