Zielone wiry na Zatoce Gdańskiej i Zatoce Fińskiej
Zaskakujące zjawisko, pojawiające się jednocześnie na wodach Zatoki Gdańskiej i Zatoki Fińskiej, zarejestrował satelita środowiskowy Landsat-8. Zdaniem serwisu Twoja Pogoda, który jako pierwszy doniósł o ich pojawieniu się na Bałtyku - nie jest to efekt prądów morskich, ale tworzą je mikroskopijne organizmy roślinne, przede wszystkim glony, które są bogate w chlorofil, barwiąc się na zielono.
Za zielone wiry odpowiadają... sinice
Za powstawanie tych zjawisk odpowiadają przede wszystkim cyjanobakterie, które znamy pod nazwą sinice. Zaczęły się szybko rozprzestrzeniać z powodu:
- słabego wiatru,
- niewielkiego sfalowania
- i znacznie wyższej niż zwykle temperatury wód morskich.
W rozwoju sinic - jak podkreślają naukowcy - ogromne znaczenie mają substancje odżywcze, takie jak fosfor, które unoszą się z chłodniejszych, głębszych warstw ku powierzchni i podtrzymują zakwit sinic. Do Bałtyku trafiają także biogeny pochodzące z działalności człowieka, a przede wszystkim z rolnictwa. Deszcze wypłukują z pól sztuczne nawozy, a następnie rzeki transportują je do morza, gdzie stają się swoistą pożywką dla glonów. Ich pojawienie się wiąże się z przyspieszonym procesem zakwitu w coraz cieplejszych wodach Bałtyku.
PRZECZYTAJ TEŻ: Alerty RCB będą ostrzegały przed sinicami? Jest wniosek stowarzyszenia Czyste Pomorze
Coraz więcej „martywch stref” na Bałtyku
Naukowcy nie mają wątpliwości, że skala zielonych wirów widocznych na najnowszych zdjęciach satelitarnych to sygnał ostrzegawczy dla całego regionu Morza Bałtyckiego. Rozprzestrzenianie się glonów powoduje występowanie martwych stref - glony rozmnażają się bowiem na taką skalę, że zużywają olbrzymie ilości tlenu, którego zaczyna brakować dla całej bałtyckiej fauny i flory.

Serwis Twoja Pogoda przytacza też badania Uniwersytetu w Turku (Finlandia), które wskazują, że "martwe strefy" w regionie Bałtyku sięgają już ok. 70 tys. kilometrów kw. To, jak wyliczają, ok. 135 razy więcej niż powierzchnia Warszawy.
ZOBACZ TEŻ: Polskie kąpieliska najgorsze w Unii Europejskiej. Dramatyczny raport EEA 2024
- Obecnie i jest wielce prawdopodobne, że też w przyszłości, na badanym przez nas obszarze ciągle będzie dochodziło do utraty tlenu wskutek przenikania składników odżywczych z pól uprawnych, uwalniania się fosforu z osadów dennych i jego wędrówki w górę kolumny wody oraz wskutek globalnego ocieplenia - wskazuje Sami Jokinen z Uniwersytetu w Turku, cytowany przez Twoja Pogoda.
Badania zostały zainicjowane i przeprowadzone przez zespół naukowców z Finlandii i Niemiec. Okazuje się, że utrata tlenu jest największa od 1,5 tysiąca lat. Jest to bezpośredni efekt działalności i ekspansji człowieka. Naukowcy prognozują, że w kolejnych latach zjawisko to będzie powiększało się. Efektem tego będzie znaczny spadek populacji ryb i masowe zanikanie morskiego życia.
Czym jest satelita Landsat-8?
Landsat-8 to amerykański satelita środowiskowy, wystrzelony w 2013 roku przez NASA. Jego zadaniem jest ciągła obserwacja Ziemi. Uważany jest za jedno z najważniejszych narzędzi do monitorowania zmian zachodzących na powierzchni Ziemi, w tym wód, roślinności i obszarów zurbanizowanych.





















Napisz komentarz
Komentarze