Pikieta w pobliżu domu Donalda Tuska
Manifestacja, na placu zabaw w pobliżu rodzinnego domu Donalda Tuska w Sopocie, rozpoczęła się około godziny 17. Organizatorzy określali wydarzenie jako „spontaniczną manifestację przed domem Tuska”. Informacje o pikiecie pojawiły się wcześniej w mediach społecznościowych wraz z grafikami zachęcającymi do udziału w proteście.
W tym samym czasie demonstracja pod hasłem sprzeciwu wobec programu SAFE odbywała się również przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Oba wydarzenia relacjonowała m.in. Telewizja Republika.
CZYTAJ TEŻ: Premier Donald Tusk u papieża Leona XIV. Przekazał mu kaszubski prezent
Tusk: Nawrocki i Kaczyński pewnie dumni
Krótko po rozpoczęciu zgromadzenia w Sopocie głos zabrał premier Donald Tusk. We wpisie opublikowanym na platformie X odniósł się do miejsca organizacji pikiety.
„Pikieta na placu zabaw dla dzieci pod oknami mojego rodzinnego mieszkania pod moją nieobecność to szczyt odwagi. Nawrocki i Kaczyński są pewnie dumni z bohaterskiej akcji swoich ludzi” – napisał premier.
Sytuację skomentował też wicemarszałek województwa pomorskiego Marcin Skwierawski.
- Wolność słowa i prawo do protestu są fundamentem demokracji. Ale robienie demonstracji na placu zabaw, pod oknami rodzinnego mieszkania premiera to już gruba przesada. Szczególnie gdy samego premiera nawet nie ma w kraju. Szanujcie prywatność rodzin, dzieci i sąsiadów. Naprawdę nie brakuje publicznych miejsc do organizowania nawet tak absurdalnych protestów jak te przeciw programowi SAFE. Tchórze z PiS!!
Podpisanie umowy SAFE już w piątek
Termin demonstracji nie był przypadkowy. W czwartek pełnomocniczka rządu ds. unijnego programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka poinformowała, że już w piątek w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbędzie się uroczystość podpisania umowy dotyczącej udziału Polski w programie SAFE.
SAFE to unijny mechanizm wsparcia obronności, zakładający uruchomienie 150 mld euro finansowania - głównie w formie nisko oprocentowanych pożyczek przeznaczonych na zakup sprzętu wojskowego, przede wszystkim produkowanego w Europie. Komisja Europejska przyznała Polsce 43,7 mld euro. Według deklaracji rządu około 89 proc. środków ma trafić do polskiej gospodarki i krajowego przemysłu zbrojeniowego.
Polityczny spór wokół SAFE
Spór polityczny wokół programu trwa od kilku miesięcy. W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE, która przewidywała utworzenie specjalnego funduszu do obsługi unijnych środków. Po decyzji prezydenta rząd przyjął uchwałę dotyczącą programu „Polska Zbrojna”, umożliwiającą ministrowi obrony narodowej oraz ministrom finansów i gospodarki podpisanie umowy pożyczkowej.























Napisz komentarz
Komentarze