Zabawki, środki czystości i alkohol – i policjant po służbie
W Lęborku złodziej próbował wyjść ze sklepu z towarem o wartości ponad 1100 zł. Świadkiem próby kradzieży był policjant z lęborskiej „dochodzeniówki” (po zakończonej służbie), który uniemożliwił ucieczkę podejrzanemu mężczyźnie. Wywiązała się szarpanina, podczas której sprawca używając przemocy fizycznej, próbował zmusić funkcjonariusza do zaniechania czynności służbowej.
- Po zakończonej służbie funkcjonariusz z Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego Komendy Powiatowej Policji w Lęborku podczas zakupów w jednym z dyskontów w Lęborku zwrócił uwagę na mężczyznę, który przeszedł przez linię kas nie płacąc za produkty, jakie wcześniej zdjął z półek sklepowych i wpakował do plecaka. Złodziej chciał uciec ze skradzionymi zabawkami, środkami czystości i alkoholem o wartości przekraczającej 1100 zł – relacjonują zdarzenie lęborscy policjanci.
Kciuk w oko funkcjonariusza
Policjant ujął mężczyznę przy wyjściu, przedstawił się i okazał legitymację służbową. Wtedy doszło do szarpaniny.
- Podczas niej agresywny mężczyzna odpychał funkcjonariusza i wkładał mu kciuk do oka, naciskając ze znaczną siłą i próbując w ten sposób zmusić go do odstąpienia od zatrzymania. W obezwładnieniu agresora pomogli policjantowi wezwani na miejsce funkcjonariusze służby patrolowej – dodają policjanci z Lęborka.
Trzy zarzuty i trzy miesiące aresztu
Policjant z urazem oka trafił do szpitala, a zatrzymany 27-letni Lęborczanin do policyjnej celi. W środę, 20 maja mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej oraz dwóch innych przestępstw kradzieży, jakich dopuścił się w ostatnim czasie w miejscowych dyskontach, spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu policjanta oraz zmuszania go przemocą do zaniechania czynności służbowej. Potem stanął przed sądem, który zadecydował o tymczasowym aresztowaniu go na trzy miesiące.
27-latek działał w warunkach powrotu do przestępstwa. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara nie mniejsza niż półtora roku pozbawienia wolności, a mogąca wynieść nawet 15 lat. Mężczyzna trafił już do aresztu śledczego.

























Napisz komentarz
Komentarze