Stara zasada, że najbardziej lubimy słuchać tego, co znamy, jest nie do podważenia. Tak przynajmniej uważa Polsat. I drugiego dnia festiwalu, ta telewizja zaproponowała utwory i artystów, którzy już swoje najlepsze czasy mają za sobą, podobnie jak własne przeboje. Ale przypomnieć sobie i wspólnie pośpiewać - miło.
Drugi dzień prywatkowy rozpoczął się występem zespołu Ich Troje. Nie mogło zabraknąć ich najbardziej znanej piosenki "A wszystko to... (bo ciebie kocham)" . Było też "Za cały babski świat"
Maciej Maleńczuk tym razem zaprezentował nie tylko prywatkowe ale też dancingowe oblicze, przypominając szlagiery sprzed wielu lat, śpiewane po włosku, francusku i angielsku. Po polsku było oczywiście też: "Nie płacz kiedy odjadę" albo "Cicha woda" - szlagier z lat 50. ubiegłego wieku.
W prywatkowej atmosferze odnalazł się Big Cyc, który przypomniał swoje trzy hity - "Rudy się żeni", "Facet to świnia" (o dziwo najgłośniej na widowni w Operze Leśnej śpiewali to mężczyźni). I na finał wykonano "Makumbę".
Był też mix fragmentów przebojów do wspólnego śpiewania m.in:
- "Chałupy Welcome To" Zbigniewa Wodeckiego,
- "Windą do nieba" Dwa plus Jeden,
- czy "Ale to już było" Maryli Rodowicz.
Na finał prywatki wybrzmiała całkiem nie prywatkowa "Nietolerancja" Stanisława Soyki. Zaśpiewali ją grupowo występujący tego dnia wokaliści, oddając hołd, zmarłemu niemal przed rokiem, podczas sopockiego festiwalu, organizowanego przez TVN, artyście.
"Zostawili nam piosenki" to było hasło drugiej części sobotniego koncertu.
I znowu mieliśmy muzyczne "wypominki", wspomnienia tych, którzy już nie żyją. Usłyszeliśmy np. przebój Maanamu "Szare miraże" w wykonaniu Piotra Roguckiego. Hit sprzed lat Danuty Rinn "Gdzie ci mężczyźni" zaśpiewała Julia Wieniawa. Violetta Villas też musiała znaleźć się w tym gronie. Kto się odważył zaśpiewać jej piosenkę "Do ciebie Mamo"? Anna Karwan i zrobiła to w zupełnie innej, bardzo ciekawej aranżacji naprawdę udanie. Sama artystka popłakała się na koniec przy tej piosence (zresztą pewnie nie ona jedna, bo to najpiękniejsza polska piosenka o mamie).
Był to utwór Obywatela G.C. "Tak! Tak!" również w wykonaniu Piotra Roguckiego. Młoda, wschodząca gwiazda Wiktor Waligóra zaśpiewał "Kawiarenki" Ireny Jarockiej, a Andrzej Lampert - wielki przebój Mieczysława Fogga "To ostatnia niedziela".

























Napisz komentarz
Komentarze