Reklama

Tożsamość, której nie udało się złamać!

Czas na zjazd! To Gdynia – obchodząca w tym roku jubileusz 100-lecia miasta – będzie gospodarzem XXVII Światowego Zjazdu Kaszubów, który odbędzie się w sobotę, 11 lipca.
Mariusz Szmidka

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Kaszubi i ich sympatycy od 27 lat spotykają się, by zamanifestować jedność, umocnić swoją tożsamość, zaprezentować dorobek, przypomnieć historię i wspólnie spojrzeć w przyszłość. To wydarzenie od dawna jest czymś więcej niż tylko świętem. To dowód żywotności kaszubskiej wspólnoty.

Do Gdyni Kaszubi przyjadą z różnych stron – autokarami, samochodami oraz trzema specjalnymi pociągami Transcassubia z Chojnic, Helu i Kartuz. Spotkają się, by świętować, ale także przypomnieć o jednym z najważniejszych wydarzeń współczesnej historii Kaszub – utworzeniu w 1999 roku województwa pomorskiego, które połączyło ziemie tradycyjnie zamieszkiwane przez Kaszubów. Dla wielu pokoleń działaczy ruchu kaszubskiego było to spełnienie długo pielęgnowanych marzeń.

Zjazd to także okazja do promowania języka kaszubskiego, kultury i tradycji oraz pokazania osiągnięć lokalnych społeczności. Od zjazdu w Kartuzach w 2023 roku wręczana jest również „Bursztynowa Klëka” – nagroda ustanowiona przez Zarząd Główny ZKP i redakcję „Zawsze Pomorze” dla samorządowca szczególnie zaangażowanego w sprawy kaszubskie.

Obok stałych elementów programu, nie zabraknie wydarzeń towarzyszących: pokazów filmów dokumentalnych o kaszubskich królach, spaceru literackiego czy plenerowego spektaklu „Kaszubski Kosmos (Kaszëbsczi kosmos)”. Będzie także kolejna próba pobicia rekordu we wspólnej grze na diabelskich skrzypcach. Wierzę, że wszystkie te wydarzenia jeszcze bardziej umocnią poczucie wspólnoty, zachęcą do działania i dodadzą energii do pielęgnowania kaszubskiej tradycji.

Historia pokazuje, że Kaszubi potrafili przetrwać najtrudniejsze czasy. Za mówienie po kaszubsku byli szykanowani najpierw przez Niemców, później przez komunistyczne władze PRL. Mimo to, zachowali swój język, świadomość odrębności, przywiązanie do wartości, pracowitość i gościnność. Dzięki wysiłkowi wielu pokoleń działaczy udało się przejść od poczucia wstydu do dumy z własnych korzeni. Kaszubskiej tożsamości nie udało się złamać. Ale to dziedzictwo nie jest nam dane raz na zawsze.

Dlatego zjazdy powinny pozostać przede wszystkim świętem Kaszubów i ich sympatyków, a nie okazją do politycznych demonstracji. Nie pozwólmy, aby stały się elementem bieżących sporów. Zarówno zjazdy, jak i organizacje kaszubskie powinny zachować swój obywatelski, autonomiczny i samorządny charakter. To jeden z najważniejszych warunków ich wiarygodności.

Po raz kolejny wyrażam nadzieję, że w środowisku kaszubskim zwycięży wizja oparta na umacnianiu tożsamości oraz rozwoju języka kaszubskiego – w rodzinach, szkołach, urzędach, mediach i Kościele. Bo właśnie język jest fundamentem kaszubskiej tożsamości. Jeśli będzie żył na co dzień, przetrwa także kaszubska wspólnota.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama