Polskie truskawki w kryzysie. Z mapy kraju zniknęło ponad 10 tys. hektarów plantacji
Jeszcze niedawno czerwiec kojarzył się przede wszystkim z polskimi truskawkami kupowanymi na targowiskach, przydrożnych stoiskach i bezpośrednio od lokalnych producentów. Dziś ten obraz stopniowo się zmienia. Choć Polska nadal należy do czołowych producentów truskawek w Europie, uprawa tych owoców staje się coraz bardziej wymagająca i mniej opłacalna.
Plantatorzy muszą mierzyć się jednocześnie z suszami, przymrozkami, gradobiciami, rosnącymi kosztami produkcji oraz konkurencją tańszych owoców z importu. Eksperci ostrzegają, że bez odpowiedniego wsparcia liczba gospodarstw zajmujących się uprawą truskawek będzie nadal spadać.
CZYTAJ TEŻ: Polskie truskawki już w sprzedaży! Sprawdź aktualne ceny i prognozy na sezon
Coraz mniej plantacji truskawek w Polsce
Dane Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa pokazują wyraźny trend spadkowy. W ciągu zaledwie kilku lat znacząco zmniejszyła się zarówno powierzchnia upraw, jak i liczba gospodarstw produkujących truskawki.
W 2020 roku truskawki uprawiano w blisko 43 tys. gospodarstw, a powierzchnia plantacji wynosiła około 38 tys. hektarów.
W 2024 roku było to już około 31 tys. gospodarstw i około 27 tys. hektarów upraw.
Oznacza to, że z polskiego krajobrazu rolnego zniknęło ponad 10 tys. hektarów plantacji truskawek, a produkcji zaprzestało blisko 12 tys. gospodarstw.
Susza i przymrozki coraz większym zagrożeniem
Jednym z największych problemów plantatorów są zmiany klimatu. Coraz częściej o powodzeniu sezonu decyduje pogoda, która staje się coraz bardziej nieprzewidywalna.
Rolnicy zmagają się z długotrwałymi suszami, gwałtownymi ulewami, gradobiciami i wiosennymi przymrozkami.
W 2024 roku suszę w uprawach truskawek odnotowano w 1394 gminach, czyli w ponad połowie wszystkich gmin w Polsce.
Jak podkreśla Adrianna Wrona z Instytutu Zrównoważonej Gospodarki, do 2050 roku straty polskiego rolnictwa związane z suszą mogą sięgać nawet 10-11 mld zł rocznie. Ryzyko niedoborów wody może objąć nawet 65 proc. użytków rolnych w kraju.
Największe regiony produkcji truskawek pod presją
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy województw, które od lat są zagłębiami produkcji truskawek: mazowieckiego, lubelskiego i łódzkiego.
To właśnie tam plantatorzy coraz częściej doświadczają zarówno suszy, jak i silnych przymrozków.
Jak wskazuje Dominika Kozarzewska z Grupy Producentów Owoców „Polskie Jagody”, w wielu miejscach Lubelszczyzny pod koniec kwietnia temperatura spadała nawet do minus 10 stopni Celsjusza. Mróz utrzymywał się przez wiele godzin i wystąpił po wyjątkowo ciepłym marcu, który przyspieszył rozwój roślin.
Tunele i nowoczesne technologie ratunkiem dla plantatorów
W odpowiedzi na coraz trudniejsze warunki pogodowe rolnicy inwestują w tunele foliowe, systemy nawadniania, agrowłókniny czy osłony przeciwprzymrozkowe.
Takie rozwiązania pozwalają ograniczyć straty i poprawić jakość owoców, jednak wymagają dużych nakładów finansowych.
Eksperci podkreślają, że przyszłość polskiej produkcji truskawek będzie w dużej mierze zależała od możliwości modernizacji gospodarstw i dostępu do programów wsparcia inwestycyjnego.
ZOBACZ TAKŻE: Truskawka kaszubska to jeden z najczęściej fałszowanych produktów rolnych w Polsce
Małe gospodarstwa przegrywają z dużym rynkiem
Problemy plantatorów nie wynikają wyłącznie ze zmian klimatu. Coraz większym wyzwaniem jest również funkcjonowanie rynku żywności.
Duże sieci handlowe oczekują dużych i regularnych dostaw, jednolitej jakości produktów i niskich cen. W takich warunkach małym gospodarstwom coraz trudniej konkurować zarówno z dużymi producentami, jak i z importowanymi owocami. Rolnik może mieć bardzo dobry owoc, ale przegrywać logistyką, brakiem infrastruktury i słabszą pozycją negocjacyjną. Tymczasem bazarki, lokalne sklepy i sprzedaż bezpośrednia wciąż nie są traktowane jako ważny element rozwoju lokalnych rynków żywności.
– Jeżeli chcemy, żeby zdrowa, lokalna żywność była dostępna nie tylko dla zamożniejszych konsumentów, musimy wzmacniać krótkie drogi od rolnika do kupującego. Bazarki, lokalne sklepy i sprzedaż prosto z gospodarstwa to nie sentyment, ale realna alternatywa wobec rynku zdominowanego przez kilku dużych graczy – uważa dr Paulina Sobiesiak-Penszko z Instytutu Strategii Żywnościowych Grunt.
Według niej sprzedaż w ramach krótkich łańcuchów dostaw deklaruje około 3 procent polskich rolników, podczas gdy średnia europejska wynosi 15 proc. Bez wsparcia państwa i samorządów ten kanał sprzedaży trudno będzie rozwinąć.
– Polska, podobnie jak inne kraje europejskie, powinna mieć Krajową Politykę Żywnościową, która nie tylko wspierałaby poszczególnych rolników czy branże, ale rozwijałaby też lokalne rynki – dodaje Paulina Sobiesiak-Penszko.
Czy polskie truskawki znikną z rynku?
Specjaliści uspokajają, że polska truskawka nie zniknie w najbliższych latach. Zmienia się jednak model jej produkcji. Coraz większą rolę odgrywają nowoczesne technologie, uprawy pod osłonami oraz profesjonalizacja gospodarstw.
Bez wsparcia inwestycji i rozwoju lokalnych rynków żywności liczba plantacji może jednak nadal maleć. A to oznacza, że polskie truskawki mogą stać się produktem coraz trudniejszym do zdobycia i droższym dla konsumentów.
Z badań Instytutu Strategii Żywnościowych Grunt wynika, że 72 proc. Polek i Polaków obawia się ograniczenia dostępności niektórych produktów spożywczych w najbliższych 10 latach. Jednocześnie 62 proc. uważa, że państwo za mało wspiera krajowych producentów żywności.


Napisz komentarz
Komentarze