Metoda na „kontrolera”. Jak działają oszuści?
– W ostatnich dniach odnotowujemy niepokojące sygnały o próbach wyłudzeń pieniędzy od rolników. Oszuści podszywają się pod pracowników ARiMR – poinformowała w mediach społecznościowych Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa .
Przestępcy działają według podobnego scenariusza. Pojawiają się – jak podaje Radio Zet – z informacją o rzekomych nieprawidłowościach we wnioskach o dopłaty lub innych formach wsparcia. Potem są groźby kar finansowych, zwrotu pieniędzy lub utraty dotacji.
W finale spotkania pojawia się propozycja „rozwiązanie problemu”. Za pieniądze, które pomogą rolnikowi chronić go przed sankcjami. Tyle że – jak podkreśla ARiMR – nie ma to nic wspólnego z jej procedurami.
Biała Dacia i brak upoważnień. Na co zwracać uwagę?
Agencja zareagowała na te groźby ostrzeżeniami i grafiką w mediach społecznościowych, która przedstawia schemat działania przestępców. Powstała na podstawie zgłoszeń trafiających do ARiMR.
Charakterystyczne cechy oszustów
- Osoby podające się za kontrolerów poruszają się samochodami osobowymi, m.in. białą Dacią.
- Nie mają przy sobie żadnych oficjalnych upoważnień.
- Straszą konsekwencjami, stawiając swoje ofiary pod ścianą. Według schematu: błąd we wniosku – groźba utraty dopłat – żądanie zapłaty gotówką.
Dlatego ARiMR przypomina:
– Pracownicy Agencji nigdy nie pobierają żadnych opłat.
I apeluje o niepodejmowanie decyzji pod presją czasu.
Jak rozpoznać prawdziwego pracownika ARiMR?
Kontrolera ARiMR można rozpoznać po tym, że
- ma legitymację służbową i ma obowiązek ją okazać,
- ma pisemne upoważnienie do przeprowadzenia kontroli i musi przedstawić je na prośbę osoby kontrolowanej,
- nigdy nie prosi o pieniądze,
- sporządza raport, do którego kontrolowany może się ustosunkować.
Co zrobić, gdy podejrzewasz próbę wyłudzenia?
ARiMR zachęca, żeby zawsze sprawdzać tożsamość osób podających się za kontrolerów. Nie dawajmy im żadnych pieniędzy i nie przekazujmy danych osobowych.
W razie jakichkolwiek podejrzeń, rolnicy powinni skontaktować się z najbliższym biurem ARiMR lub zadzwonić na policję.


Napisz komentarz
Komentarze