Groźba patodeweloperki na gdańskim Przymorzu?
To kolejny etap sporu, który od kilku tygodni budzi emocje nie tylko w dzielnicy Gdańsk-Przymorze. Inwestor planuje wybudowanie trzech 16-piętrowych budynków, które – jak deklaruje – mają pełnić funkcję akademików. Mieszkańcy i radni opozycji mówią o patodeweloperce, choć inwestycja jest zgodna z obowiązującym planem zagospodarowania. Przeciwnicy podnoszą, że formuła akademików może pozwalać na realizację przedsięwzięcia na innych zasadach niż klasyczna zabudowa mieszkaniowa, a sama inwestycja doprowadzi do dalszej intensyfikacji zabudowy, większego ruchu samochodowego i ograniczenia terenów zielonych wokół galerii.
Radni: będziemy działać dalej
– Składamy dziś na ręce władz miasta petycję wraz z tysiącem podpisów mieszkańców Przymorza i Gdańska. To czytelny sygnał dla dewelopera i włodarzy, że nie ma akceptacji na wysoką, intensywną zabudowę na Przymorzu – powiedział podczas złożenia dokumentu radny Przemysław Majewski. Zapowiedział też dalsze działania klubu: – Będziemy dalej działali, by miasto rozważyło zmianę planu miejscowego, zamianę terenu z deweloperem czy dogłębne zweryfikowało wniosek dewelopera.
Radni podkreślają, że zbiórka podpisów, prowadzona przez kilkanaście dni między innymi przy samej Galerii Przymorze i na Zielonym Rynku, spotkała się z nieoczekiwanie żywym odzewem mieszkańców.
– Byliśmy zaskoczeni tym, z jak pozytywnym odbiorem spotkaliśmy się podczas zbiórki. Ludzie sami brali karty i zachęcali rodzinę i znajomych, by poprzeć petycję – relacjonowała Anna Motyl-Kosińska, działaczka miejska, znana wcześniej z protestów przeciwko zapyleniu pyłem węglowym w Nowym Porcie.
Radni zapowiadają, że na złożeniu petycji nie zamierzają zakończyć swoich działań i będą dalej monitorować procedury związane z inwestycją.
Druga inicjatywa w tej samej sprawie
Niezależnie od akcji radnych PiS, działacze Partii Razem oraz stowarzyszenia Społeczny Gdańsk złożyli własny wniosek o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu, który poparło 471 osób. Wnioskodawcy domagają się wyłączenia możliwości realizacji budynków zamieszkania zbiorowego, ograniczenia wskaźnika intensywności zabudowy do 1,5 oraz wprowadzenia maksymalnej wysokości zabudowy na poziomie 12 metrów.
– Mówimy władzom miasta oraz inwestorowi „sprawdzam” – skomentował, cytowany przez „Dziennik Bałtycki” Adam Szczepański z Partii Razem, były radny dzielnicy Przymorze Małe i kandydat na stanowisko prezydenta Gdańska w ostatnich wyborach samorządowych.


Napisz komentarz
Komentarze