Gdańsk buduje przyszłość energetyki
Kiedy większość z nas myśli o porcie w Gdańsku, widzi kontenerowce i żurawie. Tymczasem w Baltic Hub dzieje się coś znacznie większego - powstaje głębokowodny Terminal T5, który w pierwszej fazie stanie się bazą logistyczną dla morskich farm wiatrowych na Bałtyku. To właśnie stąd będą transportowane gigantyczne komponenty turbin - łopaty, gondole, wieże - zanim trafią na otwarte morze.
Generalnym Wykonawcą całej inwestycji jest Grupa NDI, znana w Trójmieście z realizacji dziesiątek skomplikowanych projektów hydrotechnicznych i inżynieryjnych. Budowę prowadzi na zlecenie spółki Istrana, a projekt współfinansują środki europejskie z KPO oraz Polski Fundusz Rozwoju.
CZYTAJ TEŻ: Terminal T3 zrobił różnicę. Baltic Hub notuje najlepszy rok w historii

Trzeci kamień milowy
W branży budowlanej słowo "terminowo" brzmi jak życzenie urodzinowe - wszyscy je składają, ale rzadko kiedy się spełnia. Tym razem jednak się udało. Roboty żelbetowe dla wszystkich czterech nabrzeży - outbound, inbound, ro-ro oraz temporary - zostały zakończone zgodnie z harmonogramem kontraktowym.
Co kryje się za tym sukcesem? Twarde liczby: od października 2025 roku zużyto 36 tysięcy metrów sześciennych betonu i blisko 3700 ton stali. W szczytowym momencie na placu budowy pracowało ponad 150 pracowników fizycznych i kilkanaście osób z kadry inżynierskiej.
Skala, której nie widać z zewnątrz
To, co dzieje się pod powierzchnią placu budowy, jest równie imponujące jak to, co widać gołym okiem. Terminal T5 potrzebuje rozbudowanej infrastruktury sanitarnej - takiej, która poradzi sobie z obsługą obiektu o powierzchni ponad 21 hektarów.
Trwa właśnie budowa sieci kanalizacji deszczowej i sanitarnej, instalacji wodociągowej oraz przeciwpożarowej. Kluczowe były "wpięcia" do istniejącej infrastruktury Terminala T3 - bez tego kroku nowa część portu nie mogłaby funkcjonować.
A skoro mowa o liczbach - sieć kablowa oświetlenia terminala docelowo będzie liczyć 135 kilometrów rur o średnicy 160 mm. Jak dotąd wykonano około jednej czwartej. Na całym terenie stanie 26 masztów oświetleniowych o wysokości ponad 34 metrów każdy.
ZOBACZ TAKŻE: To stąd popłynie zielona energia. Terminal T5 wchodzi w decydującą fazę

Logistyka jak z science fiction
Żeby zbudować plac, po którym będą jeździć dziesiątki ciężkich pojazdów i składowane będą elementy farm wiatrowych, najpierw trzeba przygotować odpowiednie podłoże. A to wymaga materiałów w ilościach, które trudno sobie wyobrazić.
Do wbudowania jest ponad 300 tysięcy ton kruszywa - część z niego przypływa na teren budowy drogą morską. Poza tym: 4 kilometry rur drenarskich, prawie milion metrów kwadratowych geosyntetyków, w tym 200 tysięcy metrów kwadratowych geomembrany separacyjnej.
Co dalej z Terminalem T5 w Gdańsku?
Kiedy inwestycja zostanie ukończona, Terminal T5 ma być miejscem, gdzie polska i europejska energetyka odnawialna nabierze realnego kształtu. To stąd będą wypływać komponenty dla morskich farm wiatrowych na polskim Bałtyku - jednego z najbardziej perspektywicznych regionów dla offshore wind w Europie.
W przyszłości terminal może też zostać dostosowany do obsługi kontenerów - co oznacza, że Gdańsk zyskuje infrastrukturę z prawdziwym potencjałem na dekady.


Napisz komentarz
Komentarze