Reklama

75 proc. konstrukcji powstało w Polsce. Ruszył wielki transport dla farmy Baltica 2

Na akwenie około 40 km od wybrzeża w okolicach Ustki trwa już montaż monopali, a równolegle - z kilku portów jednocześnie - ruszają transporty ponad 400 stalowych konstrukcji, które wyposażą fundamenty turbin i morskich stacji elektroenergetycznych. Całość ma dotrzeć do portu instalacyjnego w Rønne na Bornholmie do końca sierpnia tego roku.
75 proc. konstrukcji powstało w Polsce. Ruszył wielki transport dla farmy Baltica 2
Ponad 400 stalowych konstrukcji dla farmy wiatrowej Baltica 2 trafia na Bałtyk. Aż 75 proc. elementów wyprodukowano w Polsce, w tym w Gdańsku i Żarach. Pierwszy prąd popłynie już w 2027 roku.

Autor: materiał prasowy

Skąd te konstrukcje? 

Logistyka całej operacji robi wrażenie. Elementy produkowane są w trzech miejscach na mapie Europy i spływają do duńskiego Bornholmu.

Gdańsk odgrywa tu kluczową rolę. Grupa Przemysłowa Baltic dostarcza aż 222 jednostki - 111 platform do cumowania statków serwisowych oraz 111 klatek anodowych, czyli elementów systemu ochrony antykorozyjnej fundamentów. To one sprawią, że stal pod wodą przetrwa dekady.

Ze Świnoujścia wyrusza z kolei 107 podwieszanych platform wewnętrznych, wytworzonych przez firmę Smulders w jej polskich zakładach w Żarach. Najdłuższą drogę mają natomiast 107 zewnętrznych platform roboczych - produkuje je firma Etermar w portugalskim Setúbal.

Suma? Ponad 400 dodatkowych konstrukcji stalowych, z czego ponad 75 procent pochodzi z polskich fabryk.

CZYTAJ TEŻ: Polska właśnie przekroczyła półmetek budowy farm wiatrowych
(fot. materiał prasowy)

Co to właściwie jest „secondary steel"?

To pytanie, które zadaje sobie niejedna osoba czytająca newsy o Baltica 2. Otóż same monopale - wielkie stalowe rury wbijane w dno - to dopiero fundament. Żeby ekipy techniczne mogły pracować przy turbinie, potrzebują platformy, po której można chodzić, lin cumowniczych dla łodzi serwisowych i systemu ochrony przed korozją. Właśnie tym są dodatkowe konstrukcje stalowe, po angielsku zwane secondary steel.

Polskie firmy udowadniają klasę przy największym projekcie offshore na Bałtyku

Bartosz Fedurek, prezes zarządu PGE Baltica, podkreśla, że udział krajowych zakładów w dostawach potwierdza gotowość polskiego przemysłu do wymagających kontraktów w energetyce wiatrowej na morzu. I trudno z tym polemizować - nie chodzi tu o drobne zlecenia, lecz o setki precyzyjnych elementów spełniających rygory morskiego środowiska.

Ulrik Lange, dyrektor zarządzający Baltica 2 w Ørsted, zwraca uwagę na skalę logistycznego wyzwania: produkcja, transport, praca portów i harmonogram instalacyjny muszą działać jak jeden mechanizm. Pierwsze konstrukcje trafiły już na monopale na początku czerwca - operacja trwa.

Kiedy popłynie prąd z Baltica 2?

Zgodnie z harmonogramem pierwsza energia z farmy popłynie w pierwszej połowie 2027 roku, a pełne uruchomienie komercyjne zaplanowano na koniec 2027. Baltica 2 będzie miała moc 1,5 GW - wystarczającą, by zasilić około 2,5 mln polskich gospodarstw domowych. Farma powstaje jako joint venture Ørsted i PGE i posiada komplet pozwoleń oraz 25-letni kontrakt różnicowy (CfD).

To jedna z największych inwestycji energetycznych realizowanych dziś w Polsce i poważny argument za tym, że Pomorze staje się centrum polskiej zielonej rewolucji energetycznej

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama