Reklama

Tczew. Sprawa byłej wiceprezydent dotycząca kradzieży w sklepach sieci Rossmann odroczona

Za nami druga rozprawa w sprawie domniemanej kradzieży kosmetyków z dwóch marketów sieci Rossmann. Wartość szkody na rzecz sieci nie przekracza 800 zł, a to oznacza, że status byłej już wiceprezydent Tczewa to obwiniona. Nie dotarła jeszcze opinia biegłego z zakresu technik audiowizualnych. Kolejne posiedzenie sądu w tej sprawie odroczono do 24 września.
Tczew. Sprawa byłej wiceprezydent dotycząca kradzieży w sklepach sieci Rossmann odroczona
Sędzia Aleksandra Jakubiak odroczyła sprawę do 24 września.

Autor: Krystyna Paszkowska I Zawsze Pomorze

Druga rozprawa w sprawie domniemanej kradzieży kosmetyków przez byłą wiceprezydent Tczewa

W Sądzie Rejonowym w Tczewie w czwartek, 25 czerwca, odbyła się druga rozprawa w sprawie domniemanej kradzieży kosmetyków z dwóch marketów sieci Rossmann - przy ulicy Żwirki i Dąbrowskiego. Joannę G. reprezentował jej obrońca Marek Karczmarzyk. Oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie jest tczewska policja. Początkowo postępowanie policja prowadziła w sprawie o czyn a art. 119 kodeksu wykroczeń. Od kwietnia Sąd Rejonowy w Tczewie, który zajmuje się tą sprawą, stara się ustalić, czy zarzucane czyny miały charakter umyślny, czy doszło do nich w wyniku pośpiechu.

Wykroczenie z art. 119 § 1 k.w. Kradzież mienia o wartości nie przekraczającej 800 zł zagrożone jest karą: 

  • aresztu (od 5 do 30 dni), 
  • karą 1 miesiąca ograniczenia wolności (wykonywanie nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze od 20 do 40 godzin, ewentualnie potrącenie od 10 proc. do 25 proc. wynagrodzenia za pracę) 
  • albo karą grzywny (od 20 do 5000 zł).

Biegły potrzebuje więcej czasu

O tym, że sprawa nie znajdzie finału podczas drugiego posiedzenia okazało się już na wstępie. Sędzia Aleksandra Jakubiak poinformowała, że dwa dni przed posiedzeniem, biegły z zakresu technik audiowizualnych, na którego opinię w sprawie zgromadzonych nagrań czekał sąd, powiadomił, że z uwagi na „znaczne obłożenie pracą i znaczny materiał do przeanalizowania”. Biegły wystąpił o przedłużenie czasu na przygotowanie opinii do końca sierpnia. 

Na pytania sądu odpowiadał przedstawiciel firmy ochroniarskiej, obsługującej sieć drogeryjną, który był odpowiedzialny, m. in. za zgłaszanie policji sygnałów dotyczących nieprawidłowości zarejestrowanych przez sklepowy monitoring. Jak zeznał, o fakcie niezeskanowania części towaru został poinformowany telefonicznie przez sklepowego pracownika ochrony. Na podstawie transakcji z karty przejrzano inne zdarzenia i złożono zawiadomienie. Zadaniem zeznającego pracownika było przeanalizowanie produktów, które nie zostały zeskanowane oraz sprawdzenie paragonów.
 

Na wokandę powrócił temat braku uwiecznienia na jednym z nagrań wyjścia byłej wiceprezydentki ze sklepu

Pracownik wyjaśnił, że widział całość nagrań - i mowa prawdopodobnie o błędzie nośnika. Padło pytanie: „kto zidentyfikował wiceprezydentkę”. Pracownik firmy ochroniarskiej zeznał, że „nie zna tej osoby”. Wyjaśnił w jaki sposób ocenia kwestie niezeskanowania artykułu. „Czy dany artykuł zeskanowano, czy nie - ochrona ocenia na podstawie nagrań odtworzonych za pomocą specjalnego programu - podczas rozprawy w ten sposób zaprezentowano część nagrań.” 

Obrońca byłej wiceprezydent zgłębiał także, czy policjant repezentujący tczewską komendę zna świadka. Ten potwierdził. Podniósł także ponownie fakt, że część nagrań wyciekła - i zdjęcie płyty można było zobaczyć w Internecie.



Brak opinii biegłego sprawił, że sąd odroczył posiedzenie do 24. września.

Przypomnijmy, Joanna G. pełniła odpowiedzialne stanowiska od 2020 roku, kiedy to została dyrektorem Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie. Następnie pracowała w Biurze Prezydenta Gdańska ds. Kultury, a w 2024 roku, po wygranych wyborach przez Łukasza Brządkowskiego, została wiceprezydentem ds. społecznych Tczewa. Do Rady Miasta Tczewa z sukcesem startowała z listy komitetu wyborczego Łukasza Brządkowskiego - Samorząd OdNowa. Po nominacji na wiceprezydentkę Tczewa złożyła swój mandat radnej. 

Prezydent Tczewa zdecydował się odwołać swoją zastępczynię z urzędu w marcu, dopiero po konkretnych informacjach potwierdzonych w sądzie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Pomorskie na pełnym baku! Ruszaj w drogę z Radiem Gdańsk
Reklama
Reklama
Reklama