Reklama Radio Gdańsk Pomorskie na pełnym baku

Dożywocie dla Tomasza K. za zabójstwo żony! Sąd Apelacyjny w Gdańsku zaostrzył wyrok

Sąd Apelacyjny w Gdańsku w poniedziałek, 29 czerwca ogłosił ostateczny wyrok w głośnej sprawie zabójstwa Jolanty K. z Kiełpina, które w styczniu 2024 roku wstrząsnęło Kaszubami i całą Polską. Sąd odwoławczy zmienił wcześniejszą decyzję i wymierzył oskarżonemu najwyższą możliwą karę. Tomasz K., który zabił żonę i próbował zatuszować zbrodnię, spędzi w więzieniu resztę życia.
wypadek na torach, Mezowo
Sąd Apelacyjny w Gdańsku orzekł dożywocie dla Tomasza K. za zabójstwo żony

Autor: KPP Kartuzy

Prawomocny wyrok: dożywocie za zabójstwo żony w Kiełpinie

Początkowo, zgodnie z wyrokiem ogłoszonym 8 grudnia 2025 roku po procesie w Sądzie Okręgowym w Gdańsku, Tomasz K. miał spędzić za kratkami 25 lat. Wyrok ten został jednak zaskarżony. Na skutek apelacji Prokuratora Rejonowego w Kartuzach, sąd II instancji zdecydował się na drastyczne zaostrzenie kary.

Jak poinformowała Anna Kanabaj-Michniewicz, koordynatorka ds. kontaktów sądu ze środkami masowego przekazu w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku:

Sąd zmienił zaskarżony wcześniej przez Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrok w ten sposób, że w miejsce kary 25 lat pozbawienia wolności orzekł karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Anna Kanabaj-Michniewicz z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, koordynatorka ds. kontaktów sądu ze środkami masowego przekazu. 

W pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymano w mocy. Decyzja gdańskiego sądu jest prawomocna.

Brak okoliczności łagodzących – morderstwo z premedytacją

Sąd Apelacyjny w Gdańsku w poniedziałek, 29 czerwca uznał, że mężczyzna działał z pełną premedytacją i zasługuje na najwyższy wymiar kary. Mimo że skazany częściowo przyznał się do zarzutów, sąd nie znalazł żadnych okoliczności łagodzących.

Sędzia Leszek Mering, cytowany przez PAP, w uzasadnieniu wyroku podkreślił, że okoliczności głównego czynu nie budzą najmniejszych wątpliwości i zostały w pełni udowodnione, a sąd apelacyjny całkowicie zaakceptował ustalenia sądu okręgowego.

Zmienianie zeznań i brak działania pod wpływem impulsu

Sąd II instancji nie miał wątpliwości, że Tomasz K. dokonał zabójstwa w sposób planowy i przemyślany. Sędzia Leszek Mering zaznaczył, że zachowanie oskarżonego nie miało charakteru impulsywnego czy chwilowego, które mogłoby stanowić nagłą reakcję na zbieg okoliczności.

Zwrócono również uwagę na postawę oskarżonego w trakcie procesu. Jego wyjaśnienia były zmienne oraz wyraźnie dopasowywane do aktualnej sytuacji procesowej i ujawnianych dowodów.

Upozorowany wypadek kolejowy w Mezowie. Precyzyjny plan zbrodni

Zdaniem sądu, Tomasz K. działał z zimną krwią, zarówno na etapie planowania zbrodni, jak i po samym zabójstwie, próbując zatrzeć ślady. To ostatecznie wykluczyło wersję o „nagłym przebiegu zdarzeń”, na którą powoływał się oskarżony.

– Ujawnione okoliczności sprawy pozwalają przyjąć, że oskarżony Tomasz K. na zimno opracował plan i sposób jego realizacji – podsumował, cytowany przez PAP, sędzia Leszek Mering.

Jak Tomasz K. próbował oszukać śledczych?

  • Upozorowanie wypadku: Oskarżony próbował zatuszować zbrodnię, pozorując wypadek kolejowy w miejscowości Mezowo.
  • Fałszywe alibi: Upozorował swój rzekomy pobyt w garażu w czasie dokonywania zbrodni – celowo zostawił tam włączone światło oraz swój telefon komórkowy.
  • Przygotowanie do zbrodni: Śledztwo wykazało, że mężczyzna wcześniej dokładnie zapoznał się z rozkładem jazdy pociągów.

Bezwzględny plan i sposób działania Tomasza K. sprawiły, że Sąd Apelacyjny w Gdańsku nie miał wątpliwości i dlatego orzekł dożywocie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Pomorskie na pełnym baku! Ruszaj w drogę z Radiem Gdańsk
Reklama Pomorskie na pełnym baku! Ruszaj w drogę z Radiem Gdańsk