Spór o drogę w Borętach Drugich. Mieszkańcy obawiają się utraty dojazdu
Mieszkaniec Boręt Drugich w gminie Lichnowy zwrócił się do naszej redakcji z prośbą o interwencję w sprawie drogi, z której od lat korzysta kilkanaście rodzin. Powodem niepokoju było ustawienie tablic z napisem „Droga prywatna – Zakaz wjazdu” na jedynym ciągu komunikacyjnym prowadzącym do części miejscowości.
Mieszkańcy obawiają się, że w przyszłości może dojść do ograniczenia przejazdu, co utrudni codzienne funkcjonowanie i dostęp służb ratunkowych. O stanowisko w tej sprawie zapytaliśmy Urząd Gminy w Lichnowach.
Mieszkańcy: To jedyna droga do naszych domów
- Od wielu lat około czternastu rodzin korzysta z jedynego ciągu komunikacyjnego prowadzącego do ich nieruchomości. Droga stanowi faktycznie jedyny dojazd do tej części miejscowości. Codziennie korzystają z niej mieszkańcy, ich rodziny i goście, przedsiębiorcy świadczący usługi, kurierzy, dostawcy mediów oraz służby publiczne i ratunkowe, takie jak pogotowie ratunkowe, straż pożarna czy policja. Brak możliwości korzystania z tej drogi może w przyszłości stwarzać realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, szczególnie w sytuacjach wymagających natychmiastowej interwencji służb – poinformował nas Tomasz Bieliński.
CZYTAJ TEŻ: Spór o 16-piętrowe budynki przy Galerii Przymorze. Mieszkańcy domagają się zmian w planie
Jak podkreślił w liście do redakcji, „sprawa nie dotyczy wyłącznie sporu o własność nieruchomości ani konfliktu pomiędzy osobami prywatnymi. Ma ona znacznie szerszy wymiar społeczny i dotyczy bezpieczeństwa mieszkańców, zapewnienia dostępu do ich domów, funkcjonowania infrastruktury publicznej oraz wieloletnich zaniedbań administracyjnych i geodezyjnych, które przez lata nie zostały rozwiązane”. W mailu do redakcji pan Tomasz zwrócił uwagę na rozbieżność pomiędzy rzeczywistym sposobem użytkowania terenu, a zapisami znajdującymi się w ewidencji gruntów.
- Od wielu lat istnieje tam utwardzona droga wykonana z nawierzchni brukowej, tzw. „kocich łbów", która pełni funkcję ciągu komunikacyjnego dla całej tej części miejscowości. Korzystają z niej mieszkańcy oraz wszystkie służby i osoby dojeżdżające do znajdujących się tam nieruchomości. Pomimo tego część działek, przez które przebiega droga, nadal figuruje w ewidencji gruntów jako grunty rolne, a nie jako droga. Rodzi to pytania o to, dlaczego przez wiele lat nie doprowadzono do uregulowania stanu prawnego, skoro rzeczywisty sposób użytkowania tych nieruchomości był powszechnie znany i trwa nieprzerwanie od wielu lat – informuje Tomasz Bieliński.
W czerwcu mieszkańców zaniepokoiła sytuacja, gdy na jedynym dojeździe do ich miejscowości ustawiono oznakowanie „Droga prywatna – Zakaz wjazdu". Jak przyznają, wielu z nich zaczęło mieć obawy dotyczące możliwości swobodnego dojazdu do domów oraz zapewnienia niezakłóconego dostępu służb ratunkowych.
Gmina: Droga nie zostanie zamknięta
Czy rzeczywiście istnieje ryzyko całkowitego zablokowania lub fizycznego uniemożliwienia przejazdu drogą, która stanowi jedyny dojazd do domostw? Urzędnicy wyjaśniają, że sporna droga nie jest drogą gminną, a tablice ustawił jej właściciel.
- Przede wszystkim należy podkreślić, że droga, o której mowa, nie jest drogą gminną i nigdy nią nie była. Znajduje się na działce będącej własnością prywatną. W przeszłości teren te należał do PGR, obecnie należy do KOWR, która sprzedała teren wraz z przebiegającą przez nią drogą prywatnemu właścicielowi. Zdaniem urzędu gminy Lichnowy nie zachodzi ryzyko całkowitego zablokowania lub fizycznego uniemożliwienia przejazdu drogą przebiegającą przez nieruchomości. Taką informację otrzymali również mieszkańcy miejscowości Boręty Drugie, potocznie zwanej również Borętami Trzecimi, biorący udział w spotkaniu zorganizowanym przez Urząd Gminy w Lichnowach, na którym obecni byli radni gminy Lichnowy, jak również przedstawiciel właścicieli tych nieruchomości. Pani reprezentująca właścicieli powiedziała wprost do mieszkańców obecnych na spotkaniu, że droga nie zostanie zamknięta i mogą się nią poruszać. – informuje nas Dorota Stępniak, kierownik Referatu Rozwoju Gospodarczego w Urzędzie Gminy Lichnowy.
I dodaje, że w zakresie pojawiającej się informacji o postawieniu znaków "Droga prywatna – Zakaz wjazdu", w przekonaniu urzędników zastosowane w Borętach Drugich tabliczki „nie pełnią funkcji znaku drogowego, lecz tabliczki informacyjnej o terenie prywatnym i zakazie wjazdu. Wkroczenie poza teren oznaczony tego typu znakiem/informacją nie spowoduje podstawy do ukarania mandatem karnym za jego przekroczenie na podstawie przepisów drogowych”.
Dlaczego nie udało się przejąć drogi?
Tomasz Bieliński zwraca także uwagę, że wcześniej w przestrzeni publicznej pojawiały się informacje sugerujące, że gmina przy współpracy z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa jest bliska przejęcia działek stanowiących drogę. Jego zdaniem właściciel odmawia jednak sprzedaży gruntów gminie i ich zamiany, a to uniemożliwia wypracowanie polubownego rozwiązania problemu i powoduje dalsze utrzymywanie się nieuregulowanego stanu prawnego.
- Powstają pytania o to, dlaczego przez wiele lat nie doprowadzono do uregulowania stanu prawnego drogi, skoro była ona faktycznie użytkowana jako jedyny ciąg komunikacyjny dla zamieszkałej części miejscowości oraz wykorzystywana przez służby ratunkowe – pyta Tomasz Bieliński.
Z otrzymanej przez nas informacji wynika że Gmina Lichnowy przy współpracy Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa oraz właściciela nieruchomości w 2024 roku procedowała możliwości pozyskania terenu działki stanowiącej drogę dojazdową do miejscowości Boręty Drugie, a sama sprawa znajdowała się na etapie finalizacji.
- Sytuacja uległa zmianie w momencie, gdy do różnych instytucji, w tym do Gminy Lichnowy i KOWR-u, zaczęły napływać liczne pisma i wnioski od mieszkańców Boręt Drugich. Z ich treści wynikało, że nie chcą przejęcia istniejącej drogi oraz oczekują wytyczenia innej nowej drogi przebiegającej na zachód od miejscowości poprzez użytki rolne również stanowiące własność osób prywatnych. W związku z tymi postulatami właściciel działki wycofał się z dalszych rozmów dotyczących uregulowania statusu drogi. Jak sam wskazywał, wpływ na jego decyzję miała nieprzychylna atmosfera wokół sprawy, obawy dotyczące dalszego użytkowania drogi przez rolników, a także zmasowana ilość pism kierowanych przez mieszkańców Boręt Drugich do różnych instytucji w powiecie, województwie oraz kraju – informuje Dorota Stępniak.
Nowa droga byłaby znacznie droższa
W urzędzie w Lichnowach przyznają, że proponowana przez autorów pism nowa droga nie mogłaby powstać bez ingerencji w kolejne prywatne nieruchomości, co oznaczałoby konieczność wykupu gruntów, przeprowadzenia procedur odrolnienia, uzyskania szeregu zgód administracyjnych w tym Wód Polskich a następnie poniesienia bardzo wysokich kosztów budowy nowej drogi, co powodowałoby znacznie bardziej skomplikowane, kosztowne i czasochłonne rozwiązanie w porównaniu z przejęciem istniejącej drogi.
- Gmina Lichnowy nadal będzie podejmowała działania zmierzające do znalezienia rozwiązania zgodnego z prawem, respektującego zarówno interes mieszkańców jak i prawa właścicieli nieruchomości, nie zmienia to jednak faktu, że obecna sytuacja jest bezpośrednim skutkiem działań osób trzecich, tj. mieszkańców Boręt Drugich, które doprowadziły do zablokowania wcześniej wypracowanego porozumienia – dodaje kierowniczka Referatu Rozwoju Gospodarczego w Urzędzie Gminy Lichnowy.


Napisz komentarz
Komentarze