Nie od dziś wiadomo, że szeroko zakrojone inwestycje dają szanse na znaleziska archeologiczne. I tak stało się tym razem. Jak informuje Port Gdańsk podczas prac związanych z rozbudową Naftoportu w Porcie Gdańsk odnaleziono ogromną kotwicę, która może pamiętać czasy napoleońskie. Pierwsze oględziny potwierdziły, że może ona pochodzić z przełomu XVIII i XIX wieku, czyli z czasów, gdy wojska napoleońskie najpierw oblegały, a następnie broniły przed rosyjskim atakiem pierwszego Wolnego Miasta Gdańska.
- Wszystko wskazuje na to, że należała do jednego ze statków, które zatonęły u wejścia do portu – czytamy w poście Portu Gdańsk. - To miejsce skrywa setki morskich tajemnic. Z rejestrów katastrof wynika, że od czasów średniowiecza w tych wodach spoczęło około 300 jednostek. Najczęściej dochodziło do tragedii jesienią, gdy sztormy na Zatoce Gdańskiej spychały żaglowce w stronę lądu. W pobliżu Twierdzy Wisłoujście – przez wieki będącej bramą do portu – statki nie były w stanie wykonać manewru i rozbijały się, kończąc swój rejs na dnie morza.
Kotwica ma około 3 metrów wysokości i niemal 2 metry rozpiętości. Niewykluczone, że podczas prac konserwatorskich uda się odkryć na niej ślady przeszłości poznać nazwę statku, z jakiego pochodzi.
Kotwicę w ub. tygodniu przekazano do badań archeologicznych. Niewykluczone, że ostatecznie wróci do portu, gdzie stanie się ekspozycją świadcząca o ciekawej, morskiej historii grodu nad Motławą.


Napisz komentarz
Komentarze