Kilometr pod plażą
Nie każdy zdaje sobie sprawę, że budowa morskich farm wiatrowych zaczyna się... pod ziemią. Zanim turbina wiatrowa wyśle choćby jeden wat do sieci, kable eksportowe muszą przejść z morza na ląd. W miejscu, gdzie Bałtyk spotyka się z lądem, czyli na tzw. landfallu, inżynierowie musieli przeprowadzić kable pod plażą i wydmami, nie naruszając przy tym ich struktury.
Zadanie wykonano w technologii HDD (Horizontal Directional Drilling), czyli poziomego wiercenia kierunkowego. Cztery przewierty, każdy o długości około jednego kilometra, przeszły pod brzegiem morza jak igła przez tkaninę - precyzyjnie, bez śladu na powierzchni. W gotowych podziemnych korytarzach umieszczono rury osłonowe o średnicy 71 centymetrów, wykonane z materiałów o wysokiej wytrzymałości. To właśnie nimi popłyną docelowo kable eksportowe MFW Bałtyk 2 i 3.
CZYTAJ TEŻ: Prąd z elektrowni CCGT Grudziądz już płynie do sieci. Zasili nawet milion domów

Polska firma przy największej inwestycji energetycznej na Bałtyku
Za realizację przewiertów odpowiadała holenderska firma inżynieryjna Hanab - specjaliści od najtrudniejszych przepraw. Ale przy tej inwestycji nie zabrakło też polskiego know-how. Od strony morza działała gdańska firma MAG Offshore, która wzięła na siebie logistykę morską ponad kilometrowych rur osłonowych, holowanie pontonu roboczego z dźwigiem o udźwigu 100 ton i koordynację kilku jednostek pływających jednocześnie.
Udział krajowych firm przy projektach takich jak Bałtyk 2 i 3 to nie przypadek - to sygnał, że pomorski przemysł offshore dojrzewa i buduje realne kompetencje. Polskie porty, polskie firmy, polscy inżynierowie - transformacja energetyczna na Morzu Bałtyckim to też praca dla ludzi z regionu.
Kiedy prąd dotrze do polskich domów?
Farmy wiatrowe Bałtyk 2 i Bałtyk 3 to wspólny projekt norweskiego Equinor i polskiej grupy Polenergia. Łącznie na morzu stanie 100 turbin wiatrowych o wysokości 260 metrów. Ich łączna moc wyniesie 1,44 GW, co w praktyce oznacza tyle energii, ile potrzebuje blisko 2 miliony polskich gospodarstw domowych rocznie.
Harmonogram jest konkretny: pierwsze kilowatogodziny z Bałtyku 2 i 3 mają popłynąć do krajowej sieci jeszcze w 2027 roku, a pełne komercyjne uruchomienie zaplanowano na 2028 rok. Właśnie zakończone przewierty to jeden z kluczowych kamieni milowych na tej drodze - bez nich kable eksportowe nie miałyby którędy przejść z morza na ląd.
Co dalej z budową farm wiatrowych Bałtyk 2 i 3?
Kolejnym etapem jest wprowadzenie kabli eksportowych do gotowych rur osłonowych, a następnie ich połączenie z infrastrukturą na morzu i z siecią przesyłową na lądzie. Prace toczą się równolegle na kilku frontach - zarówno na Morzu Bałtyckim, jak i na Pomorzu.
Projekt Bałtyk 2 i 3 to część szerszego planu - Equinor i Polenergia realizują wspólnie trzy projekty offshore o łącznej mocy do 3 GW, które docelowo mogą zasilić zieloną energią ponad 4 miliony polskich domów.


Napisz komentarz
Komentarze