Dlatego raz w miesiącu na łamach „Zawsze Pomorze”’ oraz portalu zawszepomorze.pl publikujemy zdjęcia z rodzinnych albumów naszych Czytelników i opisujemy historię ludzi na nich uwiecznionych. Często są to historie, które nigdy wcześniej nie ujrzały światła dziennego. Bo za każdym zdjęciem kryje się los człowieka, historia rodziny i fragment dziejów naszego regionu. Opisuje je ze znawstwem tematu red. Gabriela Pewińska.
Nieprzypadkowo właśnie na Pomorzu takie opowieści wybrzmiewają szczególnie mocno. To miejsce spotkań - region, w którym od pokoleń splatają się różne tradycje, języki i doświadczenia. Autochtoni i przybysze. Kaszubi, Kociewiacy, mieszkańcy Powiśla, Żuław, Ziemi Słupskiej, ludzie przybyli z Kresów, z centralnej Polski, z Ukrainy i wielu innych miejsc. Niewiele jest w Polsce regionów, w których historia tak konsekwentnie uczyła życia razem.
Profesor Cezary Obracht-Prondzyński wielokrotnie podkreślał wyjątkowość Pomorza. Trudno się z tym nie zgodzić. To właśnie tutaj różnorodność nie osłabiła wspólnoty, ale stała się jej największą wartością. Być może dlatego właśnie narodziła się tutaj „Solidarność”. Wielu historyków zwraca uwagę, że spotkanie kresowego ducha niezależności z kaszubsko-pomorskim etosem pracy i odpowiedzialności stworzyło wyjątkową mieszankę. Taką, która potrafiła zmieniać nie tylko region, ale i Polskę.
Dziś żyjemy w świecie, który coraz bardziej ujednolica style życia, język i kulturę. Paradoksalnie właśnie dlatego coraz częściej szukamy własnych korzeni. Chcemy wiedzieć, skąd pochodzimy i kim jesteśmy. To potrzeba zakorzenienia.
Potwierdzają to także badania. Około 80 procent mieszkańców deklaruje silną identyfikację z Pomorzem. To imponujący wynik. Ale nie świadczy on o jednolitości. Przeciwnie. Siłą Pomorza pozostaje jego różnorodność. Silna tożsamość kaszubska, coraz wyraźniej artykułowana tożsamość kociewska, ale też inne wspólnoty regionalne i narodowe. Wszystkie współtworzą współczesne Pomorze.
Dlatego w naszej redakcji wierzymy, że warto ocalać rodzinne fotografie i zapisane w nich historie. Tak buduje się pamięć, wzmacnia poczucie wspólnoty. Sami jesteśmy z różnych części regionu – z Trójmiasta, Kaszub, Kociewia, Powiśla czy Ziemi Słupskiej. To nasza siła. Dlatego chcemy nie tylko opisywać Pomorze, ale także pomagać jego mieszkańcom lepiej się poznawać.



Napisz komentarz
Komentarze