Pomorskie AGRO EXPO 2027 już w lutym
To będą pierwsze targi rolnicze tej skali w północnej Polsce i platforma spotkań producentów maszyn, nawozów, agrotechnologii i rolnictwa precyzyjnego z rolnikami z rozwiniętych gospodarstw czterech województw o silnym profilu rolniczym. Na konferencji prasowej zapowiedziano organizację jedno z najważniejszych przedsięwzięć podejmowanych na rzecz rolników na Pomorzu - targi AGRO EXPO 2027.
Wydarzenie połączyć ma dostawców nowoczesnych rozwiązań dla rolnictwa z właścicielami dużych gospodarstw z województw:
- pomorskiego,
- zachodniopomorskiego,
- warmińsko-mazurskiego
- oraz kujawsko-pomorskiego.
Targi odbędą się w dniach 13-14 lutego w AMBEREXO w Gdańsku.
Rolnictwo konkurencyjne
Jacek Czerniak, wiceminister Ministerstwa Rolnictwa i Odnowy Wsi podkreślił, że aby polski rolnik liczył się na rynku europejskim, musi być konkurencyjny dla tych z innych krajów.
- Jako Ministerstwo Rolnictwa musimy dbać o swoich rolników, o polskie rolnictwo i jego sprawiedliwą konkurencyjność, bo ta konkurencyjność musi być równa. A co znaczy równa konkurencja w rolnictwie? No to takie same koszty, podobna sytuacja agralna, takie same stosowanie pestycydów czy taki sam dobrostan zwierząt. Żeby nasze rolnictwo było nowoczesne i konkurencyjne, to musi być zmechanizowane, musi być automatyzacja i informatyzacja. To wszystko musi być na wysokim poziomie, a tak ogromne przedsięwzięcie jak targi, będzie sprzyjało zarówno wymianie doświadczeń, jak i pokazaniu, jakie są osiągnięcia tej branży
Jacek Czerniak, wiceminister rolnictwa
Zima - najlepszy czas na organizację targów rolniczych
Wojciech Legawiec, prezes ARiMR, podkreślił trafność doboru pory roku do organizacji tak prestiżowego i ogromnego przedsięwzięcia.
- Bardzo mnie cieszy, że właśnie zimą będą uruchamiane targi, na których będzie można zobaczyć nowoczesne urządzenia i nowoczesny sprzęt - mówił. - To jest czas, gdy rolnicy najmniej mają pracy w polu, ale też czas, gdy na ich konta trafią pieniądze z kolejnych naborów w nowej perspektywie finansowej. Przyjeżdżając na targi będą mogli się zastanawiać, jak je zagospodarować, żeby ich gospodarstwa były jeszcze bardziej nowoczesne, jeszcze bardziej innowacyjne i jeszcze bardziej odporne na kryzysy.
Emil Rojek, wicewojewoda pomorski zwrócił z kolei uwagę, że rolnictwo w dalszym ciągu jest ważnym elementem pomorskiej gospodarki, również w znaczeniu społecznym. W dalszym ciągu około 200 tys. mieszkańców województwa żyje z rolnictwa, czyli się z rolnictwa utrzymuje.
Jak zaznaczył, wiele z tych gospodarstw rolnych to są gospodarstwa o dużym areale. Są takie, które liczą 100 czy ponad 100 hektarów. Są też przedsiębiorstwa rolne, które liczą ponad 2 tysiące hektarów.
- To już są producenci profesjonalni, którzy nie tylko wytwarzają, ale także eksportują swoje produkty za granicę. Wielu z nich cały czas się rozwija, dlatego takie targi są dla nich ważnym miejscem, w którym szerokie rzesze ludzi branży rolnej przyjeżdżają, inspirują się, podpatrują jak wyglądają nowinki techniczne, szukają też osób, które już w praktyce wykorzystują dany sprzęt. Bo rolnik z natury jest nieufny i dopóki nie zobaczy, to nie uwierzy. Musi sam się przekonać, że warto w taki sprzęt zainwestować - mówił wicewojewoda.
Dodał, że targi w Gdańsku mają szansę nie tylko konkurować z tymi pod Poznaniem czy w Kielcach, ale też mają szansę odegrać znaczącą rolę w procesie innowacji pomorskich gospodarstw rolnych.
Nowy, dostępny na miejscu hotel
Piotr Grzelak, zastępca prezydent Gdańska, przypomniał, że w samym Gdańsku również żyją rolnicy - na Olszynce, Oruni, Rudnikach.
- Łańcuchy produkcji, też w kontekście geopolitycznym, trochę się zmieniają. Zachowania konsumpcyjne też się mocno zmieniają. Myślę, że wielu Gdańszczan szuka produktu lokalnego, który jest produkowany blisko miasta i dostrzega w tym wartość - podkreślił Piotr Grzelak, dodając, że targi odbywać się będą w nowym, pięknym obiekcie kompleksu AmberExpo, gdzie jeszcze w listopadzie br. zostanie otwarty hotel ze 160 pokojami.
Jak z kolei zauważył prezes Międzynarodowych Targów Gdańskich Andrzej Bojanowski, dzięki nowym targom i Portowi Gdańsk, nasze miasto staje się oknem na świat dla rolników z czterech północnych województw.
CZYTAJ TEŻ: Energa, PODR i Ministerstwo Rolnictwa stawiają na agrofotowoltaikę na Pomorzu
Pięć filarów, na których opiera się organizacja wydarzenia
Michał Spaczyński, project manager targów Pomorskie Agro Expo 2027, przekazał, że organizatorzy mają już pierwszy bardzo pozytywny feedback od rolników, którzy czekają na te wydarzenie.
Jak zaznaczył, zimowa wystawa ma się opierać na pięciu głównych filarach, które zdecydują o sukcesie tego wydarzenia.
- Pierwszy, to siła gospodarstw na północy kraju,
- drugi - położenie Gdańska,
- trzeci - sam obiekt i infrastruktura,
- czwarty - współpraca z samorządami
- i piąty - doświadczenie w organizacji tego typu imprez.
- Północ Polski to jest obszar, który do tej pory nie miał swoich profesjonalnych targów, szczególnie w tak nowoczesnym obiekcie, jaki mamy w Gdańsku. Wszystkie badania pokazują, że po pandemii szczególnie, ludzi coraz trudniej jest zachęcić do przyjazdu na różnego rodzaju inicjatywy. I ta odległość do 200 kilometrów jest taką decydującą odległością przy podejmowaniu decyzji, czy uczestniczę, czy nie w danym wydarzeniu. Mamy w tej chwili dopiętą już siatkę dróg ekspresowych z tych wszystkich województw i Gdańsk jest w centrum - mówił Michał Spaczyński.
Jak podkreślali mówcy, wszyscy mają nadzieję, że 13, 14 luty będą idealnym terminem do tego, aby właśnie tu w Gdańsku dokonać decyzji o modernizacji swoich gospodarstw rolnych.



Napisz komentarz
Komentarze