Weszli do zamkniętego szpitala, relację wrzucili do sieci
Zdjęcia oraz opisy pojawiły się na jednym z młodzieżowych portali społecznościowych. Użytkownik „Ruinator2323” napisał w tytule relacji, że przeprowadza „Urbex (zwiedzanie opuszczonych i starych obiektów) opuszczonego w 2026 szpitala gdzieś w Polsce, który mimo protestów lokalnej społeczności został zamknięty. Zostawili w nim sprzęt za setki milionów, który powoli niszczeje”. O relacji na portalu społecznościowym poinformowało Radio Gdańsk.
W relacji zdjęciowej widać poszczególne sale szpitalne wypełnione sprzętem medycznym. Także w pomieszczeniach biurowych znajduje się nadal pełne wyposażenie - włącznie z komputerami.

- Szpital zakończył swoją działalność w połowie tego roku, z powodu problemów z kadrą i ogromnego wielomilionowego zadłużenia - czytamy w relacji. - I co niepokojące, zostało w nim wszystko. Począwszy od wyposażenia sal przez sprzęt biurowy, po maszyny medyczne warte miliony, które są nadal bardzo potrzebne w polskiej służbie zdrowia. Sprzęt został zamknięty mimo protestów lokalnej społeczności, a potrzebny sprzęt medyczny powoli niszczeje, będąc również narażony na kradzieże.
Użytkownik „Ruinator2323” wymienia m. in. sprzęt RTG czy sprzęt ufundowany przez WOŚP. Na koniec relacji pojawia się apel.
- Nie pozwólmy, aby tak cenny sprzęt medyczny zmarnował się lub został rozszabrowany. Udostępnij ten materiał i niech zobaczy to dyrekcja szpitala bądź ludzie odpowiedzialni za Polską służbę zdrowia. Razem uratujmy to miejsce, albo chociaż sprzęt, który się w nim znajduje.
Jest komunikat zarządcy szpitala
Zarządcy Szpitala Miejskiego w Miastku wiedzą już o włamaniu. W komunikacie opublikowanym w mediach poinformowali, że że incydent został zgłoszony na policję.
- W wyniku włamania uszkodzone zostały drzwi oraz zamki w kilku miejscach na terenie obiektu. Otrzymaliśmy również informację o nagraniu dokumentującym zdarzenie, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych. Materiały te zostały zabezpieczone i przekazane odpowiednim służbom - czytamy w oświadczeniu przedstawicieli Szpitala Miejskiego w Miastku. - Po otrzymaniu informacji o zdarzeniu podjęliśmy niezwłoczne działania mające na celu zabezpieczenie obiektu. Uszkodzenia zostały naprawione, zamki wymienione, a wszystkie możliwe wejścia do budynku zostały dodatkowo sprawdzone i zabezpieczone.
Zarządzający szpitalem: policja prowadzi czynności
Zarzadzający szpitalem informują również, że w sprawie prowadzone są przez policję czynności, zmierzające do ustalenia osób odpowiedzialnych za włamanie i akty wandalizmu. Zabezpieczone zostały również informacje dotyczące materiałów opublikowanych w mediach społecznościowych, które mogą pomóc w wyjaśnieniu sprawy.
- Zapewniamy, że bezpieczeństwo obiektu oraz osób przebywających na jego terenie pozostaje dla nas priorytetem - czytamy w oświadczeniu. Jest też apel: - Zwracamy się również z prośbą do osób, które mogły być świadkami zdarzenia lub posiadają informacje mogące pomóc w wyjaśnieniu jego okoliczności, o przekazanie ich bezpośrednio Policji. Każda informacja mogąca przyczynić się do ustalenia przebiegu zdarzenia i osób za nie odpowiedzialnych może być istotna dla prowadzonego postępowania.

Policja: zawiadomienie nie dotarło
Co ciekawe policjanci twierdzą, że w nie dotarło do nich jeszcze zawiadomienie w tej sprawie. Sami natomiast przekazali informacje o incydencie burmistrzowi Miastka.
Mieszkańcy są zbulwersowani zaniedbaniami zarządców szpitala. W komentarzach domagają się lepszego zabezpieczenia mienia miasteckiej placówki.
- To naprawdę skandal! Jak można zostawić tak duży obiekt z cennym sprzętem bez żadnej ochrony? Już nawet nie ma tych paru złotych na zatrudnienie nocnego stróża? To są kpiny - czytamy w komentarzach.
Szpital Miejski w Miastku od ponad miesiąca nie świadczy usług medycznych. Na terenie placówki działa jedynie oddział opiekuńczo-lecznicy. Związane jest to z zadłużeniem szpitala i wnioskiem o upadłość spółki złożonym pod koniec sierpnia.
Zadłużenie szpitala szacowane jest na ponad 40 mln zł a o swoje zaległe pieniądze ubiega się ponad 300 podmiotów. Zaległości finansowe wobec personelu szpitala to kilka milionów złotych. Od sierpnia mieszkańcy muszą korzystać ze szpitali w Słupsku, Chojnicach, Bytowie czy Człuchowie.




Napisz komentarz
Komentarze