Reklama Activa - Kamienice Pruszczańskie

Pijane wakacje. Czy dzieci piją alkohol? Lekarze: „Oczywiście, i to coraz częściej”

Co siódme dziecko, które nie ukończyło czternastego roku życia, miało kontakt z alkoholem. Lekarze apelują, by pijanego, nawet obcego dziecka nigdy nie zostawiać bez pomocy.
Pijane wakacje. Czy dzieci piją alkohol? Lekarze: „Oczywiście, i to coraz częściej”
Ponad 14 proc. osób po raz pierwszy sięgnęło po alkohol przed 14. rokiem życia. Lekarze alarmują, że nietrzeźwe dzieci regularnie trafiają do szpitali i na oddziały leczenia uzależnień.

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Ratujmy Nasze Dzieci, logoCzy dzieci piją alkohol? Oczywiście!

Mija pierwszy miesiąc wakacji. Czas beztroski, wyluzowania i pierwszych ryzykownych kontaktów. Także z alkoholem. Z badań przeprowadzonych dla Fundacji GrowSpace wynika, że ponad 14 proc. sięgnęło po swój pierwszy napój alkoholowy jeszcze przed czternastym rokiem życia. 

- Czy dzieci piją? Oczywiście! - odpowiada na pytanie dr n. med. Maciej Dziurkowski, psychiatra, ordynator oddziału leczenia uzależnień Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim. - Często nawet na ulicy, czy w środkach komunikacji miejskiej widzimy nastolatki, z puszkami piwa, czy wręcz pod wpływem alkoholu. Także przy okazji jakichś dużych imprez rozrywkowych, zjawisko to jest widoczne. Dzieci te trafiają najczęściej po prostu na SOR-y, do odtrucia. Dopiero stamtąd, jeżeli rodzice się zgadzają, idą pod dalszą opiekę psychiatryczną.

CZYTAJ TEŻ: Poranna prohibicja? Sejm pracuje nad wydłużeniem zakazu sprzedaży alkoholu

Najpierw pomóc, potem umoralniać

Prof. dr hab. Agnieszka Szlagatys-Sidorkiewicz, kierująca Katedrą i Kliniką Pediatrii, Gastroenterologii, Alergologii i Żywienia Dzieci GUMed w Szpitalu im. M. Kopernika w Gdańsku mówi, że nietrzeźwe dzieci przywożone są do szpitala falami. Przeważnie dzieje się tak na koniec roku szkolnego, w ferie, w wakacje, w piątki. Niektóre z nich spożywają alkohol nieświadomie, część się zakłada o to, że np. szybko wypije pół litra.

Był u nas taki pacjent, który chciał szybko coś komuś udowodnić – opowiada pediatra. - Tacy pacjenci są w różnym stanie, a do skutków użycia alkoholu dochodzą jeszcze inne czynniki. Doskonale pamiętam dziewczynkę, która mało nie zamarzła w zimową noc. Koledzy zorientowali się, że jest pijana i bali się ją odprowadzić do domu. Porzucili ją przed klatką schodową i gdyby nie sąsiad, który w nocy wyprowadzał psa, dziewczynka mogłaby po prostu już nie żyć.

Dlatego Prof. Agnieszka Szlagatys-Sidorkiewicz apeluje zarówno do dzieci i do dorosłych. Dzieciom należy powiedzieć, że niezależnie od tego, co się dzieje, koledzy mają się nie bać, tylko zawołać po pomoc dorosłego. Pozostawienie nietrzeźwego dziecka bez wsparcia może skończyć się tragicznie, chociażby wymiotami i zaduszeniem. A dorośli też muszą wiedzieć, że mają najpierw pomóc, a potem dopiero umoralniać i awanturować się. Inaczej dzieci będą się bały prosić o pomoc.

Choroba na całe życie

Dr Dziurkowski doskonale pamięta pewnego 12-latka, który trafił na oddział uzależnień jako najmłodszy pacjent. 

- Chłopiec był uzależniony nie tylko od alkoholu – wspomina psychiatra. - Przy czym świetnie sobie poradził, jeżeli chodzi o warunki bytowe, towarzyskie. Wplótł się w układ panów po przejściach kryminalnych. Kiedy go przenieśliśmy na oddział młodzieżowy, zrobił tam straszną grandę i został po kilku dniach wypisany. Chłopiec ten nie potrafił funkcjonować w normalnym środowisku rówieśniczym. Na tym przykładzie wyraźnie widać, jak ważna jest rola dorosłych, rodziców, opiekunów w tych sprawach i w wychowaniu w trzeźwości.

Niestety, nałóg pojawiający się u dziecka nie znika wraz z osiągnięciem przezeń dorosłości. 

- To choroba na całe życie, gdyż skłonności do uzależniania się tkwią w genach – tłumaczy dr Dziurkowski. - Często widzimy, że w rodzinie z dziadkiem alkoholikiem także wnuczek ma problemy z alkoholem lub narkotykami. To wręcz standard. Dlatego opieka nad osobami chorującymi powinna być zapewniona do końca życia. Jednak w polskich realiach z tym bywa różnie.

Trzeba również wiedzieć, że dzieci uzależnione leczy się trudniej, niż dorosłych. Gorsza jest współpraca z pacjentem, mniejsza samokontrola i więcej impulsów ze strony środowiska koleżanek, kolegów. - Stąd ogromna rola rodziców, żeby wytrzymać do końca terapii – podkreśla psychiatra. - I dotrzymać obietnic, aby kontakt między dziećmi a rodzicami był jasny i trwały. Choroba dotyka wszystkich w rodzinie i wszyscy muszą się angażować. Istotne jest też wsparcie dla rodziny, czyli porady psychologów, psychoterapeutów uzależnień, które są prowadzone w każdej poradni, dla dorosłych i dla młodzieży.

ZOBACZ TAKŻE: Cukierki z alkoholem trafiły do dzieci. Rada Dzielnicy Piecki-Migowo przeprasza za pomyłkę

Ryzykowna reklama

Nie tylko do dorosłych, ale także do dzieci trafiają reklamy pokazujące, jak dobrze można się bawić, popijając piwo w czasie wakacji. Producenci nierzadko tłumaczą, że chodzi przecież o piwo bezalkoholowe.

- Piwo 0 procent to jest oczywiście fikcja zapisana drobnym druczkiem, której nikt nie czyta – uważa dr Dziurkowski. - Dzieciaki nie wiedzą, czy jest to zakazana, czy nie zakazana reklama. Widzą po prostu reklamę piwa. Obawiam się, że lobby alkoholowe jest na tyle silne,że długo jeszcze tego typu reklamy i moda na relaksowanie się w alkoholu będzie trwała.

W sierpniu br. posłowie zadecydują, czy przyjąć ustawy z zapisami proponowanymi przez klub Polski 2050 i Lewicy, przewidujące m. in. wprowadzenie całkowitego zakazu reklamy alkoholu i tzw. napojów zero. Jeszcze przed rozpoczęciem wakacji Fundacja GrowSpace zwróciła się do parlamentarzystów m.in. z pytaniem o całkowity zakaz publicznej reklamy alkoholu, w tym reklamowania piwa i napojów „zero" pod marką piwa oraz o zakaz promocji alkoholu typu "6+6", "12+12". - Propozycję zmian poparło 100 posłów w całej Polsce, reprezentujących prawie wszystkie kluby poselskie, z wyjątkiem Konfederacji – mówi Jan Pieniążek, który koordynował kampanię fundacji “Zero Procent Prawdy”. 

Na Pomorzu podpisy złożyli: Agnieszka Buczyńska (Polska 2050); Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica); Katarzyna Kotula (Lewica); Michał Kowalski (Prawo i Sprawiedliwość); Stanisław Lamczyk (Koalicja Obywatelska); Kazimierz Plocke (Koalicja Obywatelska); Kazimierz Smoliński (Prawo i Sprawiedliwość); Wioleta Tomczak (Polska 2050); Jarosław Wałęsa (Koalicja Obywatelska).  


Partnerem akcji jest

Ratujmy Nasze Dzieci, NDI, logo
Więcej o autorze / autorach:
tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo
Reklama Activa - Kamienice Pruszczańskie
Reklama Radio Gdańsk Wakacyjne Bingo - konkurs